menu

PSG - Manchester City LIVE! Bogaci kontra bogatsi w ćwierćfinale LM

6 kwietnia 2016, 14:53 | Grzegorz Ignatowski

Pojedynek PSG z Manchesterem City można nazwać starciem dwóch drużyn wspieranych przez bogatych szejków. Po jednej stronie staną Francuzi, finansowani przez Katarczyków, po drugiej Anglicy, za którymi stoją pieniądze z Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Można więc pokusić się o stwierdzenie, że którykolwiek zespół zwycięży w tym spotkaniu, o wszystkim zadecydują pieniądze z Bliskiego Wschodu. Worek pieniędzy w historii futbolu nie strzelił jeszcze żadnej bramki, więc o tym, jaki efekt przyniosą wydane miliony, zadecydują piłkarze. Jeśli dodamy, że będą to zawodnicy z najwyższej światowej półki, to dojdziemy do wniosku, że pieniądze może i nie strzelają bramek, ale z pewnością mogą zagwarantować wysokie emocje.

<script type="text/javascript" src="http://widget.ekstraklasa.net/js/w.js#scorebox.html?mecz_id=56efb68dfdeee46c36de3d00&c=0&h=93&w=740"></script>

Co ciekawe, zarówno PSG, jak i Manchester City, bronią honoru swoich krajów w Lidze Mistrzów. O ile paryżanie we Francji od wielu lat jako jedyni są w stanie nawiązać równorzędną walkę z najlepszymi klubami w Europie, to angielski futbol przeżywa obecnie pucharowy kryzys. Wśród ćwierćfinalistów Ligi Mistrzów próżno szukać takich firm jak Manchester United, Chelsea Londyn czy Arsenal Londyn. Czy to dowód na to, że angielska piłka klubowa jest coraz słabsza? Zdania będą w tej kwestii podzielone, ale wszyscy zgodzą się z założeniem, że angielska Premier League jest najbardziej wymagającą ligą spośród wszystkich lig europejskich. Tutaj ligowe klasyki gra się przeciętnie dwa razy w miesiącu, więc zawodnicy mają prawo czuć się zmęczeni. Jak na tym tle wygląda PSG? Paryżanie właściwie mogliby udać się już na wakacje, bo już zapewnili sobie tytuł mistrza Francji. Mogliby, gdyby nie Liga Mistrzów. Teraz Zlatan Ibrahimović i spółka, będą się skupiać niemal wyłącznie na tych rozgrywkach.

Można to zauważyć po ostatnich wynikach ligowych. PSG po wyjazdowym zwycięstwie 9:0 z Troyes, po którym zapewniło sobie tytuł mistrzowski, nieco się rozluźniło i przegrało u siebie z Monaco 0:2, co było pierwszą porażką w sezonie 2015/16. Dla porównania City zażarcie walczy o miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów. W ostatnim meczu podopieczni trenera Manuela Pellegriniego wygrali 4:0 z Bournemouth, ale wcześniej zanotowali porażkę u siebie z Manchesterem United, wyjazdowy remis ze słabiutkim Norwich City oraz przegrali 0:3 z Liverpoolem.

Dodatkowo "The Citizens" zagrają dzisiaj bez kontuzjowanych od dłuższego czasu Vincenta Kompany'ego i Raheema Sterlinga. W pierwszym składzie nie zagra również Yaya Toure. Do treningów wrócili natomiast Joe Hart i Fabian Delph, ale czy Manuel Pellegrini zaryzykuje i postawi na piłkarzy, którzy dopiero co wyleczyli uraz? Chilijczyk częściowi na to pytanie odpowiedział na konferencji prasowej − Hart trenował bez żadnego problemu, przeszedł testy sprawnościowe i jest gotowy do gry. Przy takich problemach Manchesteru City, Laurent Blanc może spać spokojnie. W PSG zabraknie jedynie kontuzjowanych Marco Verrattiego i Javiera Pastore. Wraca natomiast Serge Aurier, który był odsunięty od składu ze względu na konflikt ze szkoleniowcem.

Podsumowując, mecz potocznie nazywany "Derbami szejków" z pewnością będzie bardzo ciekawym widowiskiem. Naprzeciwko siebie staną dwie niezwykle zmotywowane drużyny, dla których awans do kolejnej rundy będzie wydarzeniem bez precedensu. A przecież szejkowie oczekują, że ich pieniądze przyniosą efekty w postaci takich właśnie wydarzeń.


Polecamy