menu

Oceny piłkarzy Legii za mecz z AS Trencin. Gdyby nie Malarz, byłoby kiepsko

27 lipca 2016, 22:37 | Jacek Czaplewski

Liga Mistrzów: Legia Warszawa wraca z Żyliny z jednobramkową zaliczką. Po golu Nemanji Nikolicia wygrała z AS Trencin. Oto jak oceniliśmy jej poszczególnych zawodników.

Arkadiusz Malarz zachował czyste konto dzięki świetnym interwencjom
fot. Bartek Syta
19.07.2016 warszawa ulica lazienkowska 3 stadion legii warszawa ii runda eliminacji ligi mistrzow uefa mecz legia warszawa hsk zrinjski mostar liga mistrzow pilka nozna nz kibice fani fan kibic legii warszawa legionista arkadiusz malarz fot. szymon starnawski / polska press
fot. Szymon Starnawski /Polska Press
1 / 2

Noty wystawiliśmy w skali od 1 do 10.

Arkadiusz Malarz (8) – Najlepszy na boisku. Bronił wszystko. Czasami szczęśliwie, niemal zawsze dzięki swojemu wyczuciu i umiejętnościom. Zasłużone czyste konto. Dzięki niemu Legia ma tak dobrą sytuację przed rewanżem.

Bartosz Bereszyński (5) – Nie ma co ukrywać, że miał kłopoty z pilnowaniem mobilnych Nigeryjczyków. Parę razy za łatwo przegrał z nimi pojedynki. Nie miał asekuracji i kończyło się to strzałami. Lepiej wypadł po przerwie niż przed nią.

Michał Pazdan (7) – Dobrze asekurował boki. Spełniał tym samym rolę ostatniego obrońcy. Dodatkowo miał również swoje okazje. W drugiej połowie uderzył głową minimalnie obok prawego słupka.

Igor Lewczuk (6) – Jeden z wyróżniających się na boisku. Mimo licznych ataków, dawał sobie radę. Niemal wyłączył z gry Rangelo Jangę. Tylko raz dał mu swobodę.

Tomasz Brzyski (5) – Zastąpił kontuzjowanego Adama Hlouska. Biegał dużo i walczył, lecz nie za każdym razem interweniował skutecznie. Boisko opuścił po ostatnim gwizdku. Możliwe, że zagra w rewanżu.

Michail Aleksandrow (5) – Trochę za mało konkretny w działaniach. Jego podania, rajdy nie stanowiły większego zagrożenia. Krótko przed końcem został zmieniony przez Łukasza Brozia.

Tomasz Jodłowiec (5) – Powinien dać zespołowi wiele więcej. Stąd taka ocena, a nie inna. Zszedł przed końcem. Zastąpił go Kasper Hamalainen.

Michał Kopczyński (5) – Dość nieoczekiwanie wybiegł w podstawowym składzie. Nie zagrał źle. Ale też nieprzesadnie dobrze (złapał żółtą kartkę, gdy był wyraźnie spóźniony). Trener Besnik Hasi zostawił go na boisku do samego końca.

Thibault Moulin (5) – Raz uderzył głową – obok. Generalnie dość blado wypadł na tle rywali. Mało rozgrywał. Trzeba to jednak zrozumieć, mecz był na wyjeździe. Na Łazienkowskiej role się w tej kwestii odwrócą.

Michał Kucharczyk (6) – Dał więcej niż prawoskrzydłowy. To po jego podaniu padła jedyna bramka w meczu. Później starał się zrobić taką akcję raz jeszcze. Bramkarz w ostatniej chwili zareagował (nabiegał wprowadzony Aleksandar Prijović).

Nemanja Nikolić (6) – Ogólnie to zawodził. Mało biegał, rzadko był pod grą. Na dodatek przed przerwą zmarnował sytuację. No ale Węgra trzeba oceniać nie w trakcie spotkania, a dopiero po nim. W 69 minucie znalazł się bowiem tam, gdzie powinien. Z bliska wcisnął piłkę do siatki. I zamiast czwórki jest szóstka.

Weszli z ławki:
ALeksandar Prijović, Kasper Hamalainen i Łukasz Broź grali zbyt krótko, by ich rzetelnie ocenić.

Jedenastka Euro 2016 według GOL24

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!


Polecamy