menu

Mundial 2018. Chorwacja liże rany, Anglicy w pełnej gotowości bojowej

11 lipca 2018, 07:30 | Piotr Janas, Moskwa

MISTRZOSTWA ŚWIATA 2018. PÓŁFINAŁ MUNDIALU. Dziś o godz. 20 czasu polskiego Chorwacja zmierzy się z Anglią w drugim półfinale mistrzostw świata w Rosji. Chorwaci mogą przystąpić do tego meczu poważnie osłabieni.

Luka Modrić to kluczowa postać reprezentacji Chorwacji.
Luka Modrić to kluczowa postać reprezentacji Chorwacji.
fot. AP/EAST NEWS

Niełatwo jest wskazać faworyta tego spotkania. Chorwaci, którzy w fazie grupowej zachwycali grą i wynikami, z biegiem czasu wyglądali coraz gorzej. W 1/8 finału dopiero po rzutach karnych wyeliminowali Danię i w zgodnej opinii ekspertów, nie byli stroną przeważającą.

W ćwierćfinale spotkali się z gospodarzami mistrzostw i znów o awansie decydowały jedenastki. Druga z rzędu dogrywka mocno dała się we znaki podopiecznym Zlatko Dalicia. Urazy już w trakcie meczu zgłaszali bramkarz Daniel Subasić i prawy obrońca Sime Vrsaljko. Ten drugi nie był w stanie kontynuować gry i jego występ stoi pod dużym znakiem zapytania.

- Na tę chwilę nie mamy kompletnie żadnych przecieków w tej sprawie. O ile występ Subasicia nie wydaje się zagrożony, o tyle stan zdrowia Vrsaljko pozostaje dla nas zagadką. Jeśli piłkarz Atletico Madryt nie będzie mógł zagrać, prawdopodobnie zastąpi go doświadczony Vedran Corluka. On w swojej karierze często grał na boku obrony, zwłaszcza kiedy był jeszcze piłkarzem angielskiego Tottenhamu, ale odkąd przeszedł do rosyjskiego Lokomotivu Moskwa, jest głównie stoperem. Na pewno na tej roszadzie ucierpi nasza ofensywa, bo Sime o wiele częściej podłącza się do akcji ofensywnych - tłumaczy dziennikarz chorwackiej telewizji HNTV Damir Antalović.

Jego wątpliwości na przedmeczowej konferencji nie chciał jednoznacznie rozwiewać trener Dalić. Pytany o zdrowie swojego piłkarza, odpowiadał bardzo niekonkretnie. Sprawiał wrażenie zadowolonego faktem, że wszyscy mówią głównie o tym.

- Sime jest pod opieką naszych lekarzy. Wykonują tytaniczną pracę, by mógł wystąpić. Decyzji w tej sprawie jeszcze nie podjęliśmy, ale znając charakter Vrsaljko, wiem, że zrobi wszystko, by pomóc kolegom z zespołu - powiedział selekcjoner Chorwatów.

Ważny mecz jest jak ślub

W lepszym położeniu przed pierwszym gwizdkiem są Anglicy. Synowie Albionu mają w nogach jedną dogrywkę mniej, gdyż w ćwierćfinale pokonali Szwecję 2:0 w regulaminowym czasie gry. Co ważne, żaden z piłkarzy trenera Garetha Southgate’a nie ma problemów zdrowotnych, ani nie będzie pauzował za kartki. Jedyną wątpliwością był występ Jordana Hendersona, ale kapitan Liverpoolu uporał się z urazem ścięgna udowego i jest do pełnej dyspozycji.

- Wszyscy moi piłkarze trenują na 100 proc. Mam pozytywny ból głowy. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak daleko udało nam się dojść na tych mistrzostwach, i nie zamierzamy się zatrzymywać. Teraz koncentrujemy się tylko na Chorwatach. Ważne mecze w pewnym sensie są jak ślub. Od dawna znasz datę, selekcjonujesz gości, których chcesz zaprosić, i kombinujesz, co zrobić, by wyszło jak najlepiej - obrazowo opisywał Southgate.

Odniósł się także do słów trenera swoich rywali, który stwierdził, że jednym z kluczowych piłkarzy Anglii na tym mundialu jest Raheem Sterling.

- Raheem został niesłusznie skrytykowany przez opinię publiczną za swój występ przeciwko Szwedom. Owszem, zmarnował kilka sytuacji, ale sam je sobie wypracowywał swoją szybkością i wielką pracą włożoną w pressing. Nie jestem zaskoczony, że trener Dalić docenia wkład tego piłkarza w naszą grę - stwierdził.

Zdaniem angielskich żurnalistów, selekcjoner Anglików nie dokona żadnej zmiany w składzie i postawi na tę samą jedenastkę, która dała mu awans w meczach z Kolumbią i Szwecją. Niektórzy się zastanawiają, czy miejsce w składzie utrzyma Dele Alli, bo w żadnym z tych spotkań nie pokazał się z najlepszej strony, mimo że strzelił Szwecji gola w ćwierćfinale.

- Southgate nie będzie eksperymentował, to nie w jego stylu. Dele Alli faktycznie zasłużył na to, żeby usiąść na ławce, ale nie spodziewam się, żeby do tego doszło. Nie dziwię się naszemu trenerowi. Nikt nie chce psuć czegoś, co przynosi oczekiwane rezultaty - powiedział nam dziennikarz gazety „The Sun” Danny Wittenberg.

Przewidywane składy

Chorwacja:
Subasić - Strinić, Vida, Lovren, Corluka - Rakitić, Modrić - Rebić, Perisić, Mandżukić - Kramarić.

Anglia: Pickford - Young, Stones, Maguire, Walker, Tripper - Henderson, Alli, Lingard - Sterling, Kane.

Sputnik w Soczi smutny bez Polaków. Ale może wrócą tu zimą. Gleb Gutijew: Rozmawiałem z kilkoma prezesami