Jedenastka ćwierćfinałów Euro 2016 według GOL24.pl. Dwóch Polaków! [GALERIA]
4 lipca 2016, 19:48 | red
Czterech Francuzów, po dwóch Portugalczyków, Walijczyków i Polaków (!) oraz Niemiec – oto pełna jedenastka najlepszych piłkarzy ćwierćfinałów Euro 2016 według GOL24.pl. Sprawdź kto i za co został przez nas wyróżniony.

[b]RUI PATRICIO (PORTUGALIA)[/b]
Żaden z bramkarzy nie zagrał spektakularnego meczu w ćwierćfinale. Co więcej, każdy przynajmniej raz wyciągnął piłkę z siatki. Z potrzeby a nie z poczucia stawiamy więc na Portugalczyka. To w końcu on wybronił decydującego o półfinale karnego; wyczuwając intencję Jakuba Błaszczykowskiego, tym samym wyrzucił Polskę poza burtę turnieju.
fot. Frank Augstein
fot. Frank Augstein

[b]KAMIL GLIK (POLSKA)[/b]
Jest takie zdjęcie z meczu z Portugalią, na którym góruje w powietrzu nad Cristiano Ronaldo. To symbolicznie potwierdza, że był od niego lepszy. Może raz przegrał z nim ważny pojedynek (bez konsekwencji). Generalnie jednak potwierdzał swoją wyższość. Ani przez moment nie zostawiał go bez opieki. Przyklejał się do niego, a potem zabierał czysto piłkę. I szkoda, że tym występem razem z cała reprezentacją pożegnał się z turniejem. Z Walijczykami na pewno poradziłby sobie równie dobrze, a może nawet lepiej.
fot. Bartek Syta
fot. Bartek Syta

[b]ASHLEY WILLIAMS (WALIA)[/b]
Fani ligi angielskiej kojarzą go z występów w Swansea City. Jest tam prawdziwą legendą, gra nieprzerwanie od 2008 roku, ma przeszło 300 spotkań na koncie. Na pomnik za życia pracuje również w całej Walii. W meczu o półfinał Euro dzielnie wytrzymał napór Belgów. W 31 minucie poszedł natomiast z odwetem i po stałym fragmencie gry wyrównał na 1:1. Teraz przyjdzie mu powstrzymywać Cristiano Ronaldo i spółkę. Walia o finał zagra bowiem z Portugalią.
fot. Martin Meissner
fot. Martin Meissner

[b]ARTUR JĘDRZEJCZYK (POLSKA)[/b]
W eliminacjach był alternatywą dla obu boków obrony. Wobec kontuzji Macieja Rybusa stał się jednak numerem jeden na lewej stronie. I na przestrzeni całego francuskiego turnieju pokazał, że może być bardzo pożyteczny dla drużyny. Doskonale wręcz wypełnił swoje zadania w spotkaniu z Portugalią. Przerwał mnóstwo akcji – na dodatek bez przekroczenia przepisów. Biegał dużo, ustawiał się tam, gdzie trzeba. Selekcjoner Adam Nawałka będzie mieć spory orzech do zgryzienia, kiedy przyjdzie mu wybierać skład na eliminacje do Mundialu w Rosji: z jednej strony wracający do zdrowia Rybus (i po transferze do Lyonu), z drugiej właśnie solidny podczas Euro Jędrzejczyk.
fot. Frank Augstein
fot. Frank Augstein

[b]RENATO SANCHES (PORTUGALIA) [/b]
Jeszcze przed Euro zakupił go Bayern Monachium. Wiedział, co robi. To jeden z największych talentów futbolu. Niestety, my dość boleśnie się o tym przekonaliśmy na własnej skórze. Co rusz w ćwierćfinale Portugalczyk straszył nas swoimi umiejętnościami kombinacyjnej gry. Przed przerwą poszedł na przebój i wyrównał. A potem co chwilę zabierał Polakom energię, nękając kolejnymi rajdami. Nie ma wątpliwości, ze w tym meczu dał swojej reprezentacji więcej nawet niż Cristiano Ronaldo. Świetny występ.
fot. Petr David Josek
fot. Petr David Josek

[b]PAUL POGBA (FRANCJA)[/b]
Poprowadził „Trójkolorowych” do wysokiego zwycięstwa nad Islandią. Strzelił na 2:0. Co prawda nie zanotował żadnej asysty, ale nie ma co ukrywać, że napędzał inne bramkowe akcje. Na turnieju co raz bardziej się rozpędza. Czy eksplozję jego formy zobaczymy podczas spotkania z Niemcami w półfinale? To starcie z pewnością rozegra się w środku pola. Pogbie będzie łatwiej, bo po stronie mistrzów świata nie wystąpi Sami Khedira, jego… kolega z Juventusu Turyn.
fot. Frank Augstein
fot. Frank Augstein

[b]AARON RAMSEY (WALIA) [/b]
Mózg, mięśnie i ścięgna Walii – absolutnie. Przeciwko Belgii zaliczył dwie asysty. Innymi słowy, miał udział przy dwóch z trzech bramek. I tylko szkoda, że przez archaiczne przepisy będzie musiał pauzować w półfinale z Portugalią. Czy wróci na… finał? Trudno orzec. Bez niego wyspiarska reprezentacja może nie dać sobie rady. Tym bardziej, że jest w życiowej formie.
fot. Frank Augstein
fot. Frank Augstein

[b]TONI KROOS (NIEMCY)[/b]
W tak ważnym pojedynku jak ten z Włochami zagrał na nieosiągalnym dla innych poziomie. Wykonał aż 105 podań, z czego 96 procent doszło do celu. Każda akcja przechodziła przez niego. W karnych, w przeciwieństwie do trzech rodaków i czterech Włochów, nie pomylił się – wytrzymał presję i pokonał Gianluigiego Buffona. Teraz na jego barkach spoczywać będzie pomyślność spotkania z Francją. Jeżeli się nie spali, to Niemcy znowu zagrają w finale wielkiego turnieju.
fot. Martin Meissner
fot. Martin Meissner

[b]DIMITRI PAYET (FRANCJA)[/b]
Różnie jego koledzy prezentowali się w fazie grupowej i następnie w kolejnych fazach play-off. On natomiast stale trzymał równy, wysoki poziom. A podsumowaniem tego był właśnie mecz z Islandią. Krótko przed zmianą stron strzelił gola na 3:0. Później jeszcze asystował przy bramce na 5:1. Jakkolwiek zakończy się ten turniej, to będzie mocnym kandydatem do jego końcowej jedenastki. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ciekawe czy po Euro zmieni barwy klubowe. W West Hamie może być mu za ciasno. Ponoć pytają o niego z FC Barcelony i Realu Madryt.
fot. Thibault Camus
fot. Thibault Camus

[b]OLIVIER GIROUD (FRANCJA) [/b]
Wiecznie krytykowany w końcu udowadnia swoją wartość. W meczu z Islandią zagrał koncertowo. Otworzył wynik spotkania w 12 minucie. Potem zaliczył asystę i dołożył drugą bramkę. Ma bardzo dobre statystyki turniejowe. Prócz trzech goli legitymuje się jeszcze dwiema asystami. Bez jego formy Francji nie uda się pokonać Niemców w półfinale.
fot. Michael Sohn
fot. Michael Sohn

[b]ANTOINE GRIEZMANN (FRANCJA) [/b]
Pomógł rozjechać Islandię. Miał udział przy trzech golach. Jednego strzelił sam (efektowna podcinka nad bramkarzem), przy dwóch innych asystował. Na ten moment jest liderem klasyfikacji strzelców i kanadyjskiej (zbiorcza dla bramek oraz asyst) całego turnieju. Cała Francja liczy, że pomoże pokonać Niemców, a potem w finale zapewni tytuł. To wcale jednak nie będzie łatwe. Już raz w tym sezonie poczuł gorycz porażki – jako zawodnik Atletico Madryt. W finale Ligi Mistrzów musiał uznać wyższość Realu, chociaż w serii jedenastek wykorzystał swoją próbę.
fot. Martin Meissner
fot. Martin Meissner
1 / 12
Komentarze (0)
>











