menu

Francja tuż przed Euro. Rasizm w kadrze, strach, strajki i wielka woda

3 czerwca 2016, 19:41 | Hubert Zdankiewicz, Paryż

Oskarżenia o rasizm, strach przed terrorystami, a do tego jeszcze strajki i powódź. Na kilka dni przed rozpoczęciem Euro 2016 gospodarzom nie brakuje problemów.

Benzema wygrał z Realem Madryt Ligę Mistrzów, ale nie zagra na Euro
Benzema wygrał z Realem Madryt Ligę Mistrzów, ale nie zagra na Euro
fot. Manu Fernandez

– Diedier Deschamps mnie nie powołał, bo ugiął się pod presją rasistowskiej części Francji – gdy podobne komentarze wygłaszał niedawno Eric Cantona rodacy nie traktowali ich do końca poważnie, bo były gwiazdor Manchesteru United zawsze słynął z tego, że najpierw coś powie, a dopiero potem pomyśli. Tym razem jednak głos w swojej własnej sprawie zabrał Karim Benzema, pominięty przez selekcjonera Trójkolorowych w kadrze na Euro 2016.

Napastnik Realu Madryt został usunięty od reprezentacji w związku z głośną aferą obyczajową, w której brał udział. Benzema miał szantażować innego kadrowicza, Mathieu Valbuenę, ujawnieniem sekstaśmy wideo z jego udziałem. Sprawa zajęła się nawet policja, a wyrzucenia piłkarza z drużyny narodowej domagał się m.in. premier Francji Manuel Valls, którego zdaniem wielki sportowiec powinien być przykładem dla innych, a jeśli nie jest nie powinien reprezentować swojego kraju.

Benzema nie ma sobie z kolei nic do zarzucenie. W niedawnej rozmowie z hiszpańskim dziennikiem "Marca" nie ukrywał swoich pretensji do Deschampsa i francuskiej federacji. – To wszystko jest dla mnie bardzo bolesne i trudne do zrozumienia. Tym bardziej, że mistrzostwa odbędą się we Francji. Wymyślono na mój temat wiele kłamliwych historii. Nie osądzono mnie, ale wymyślono, że byłoby lepiej gdybym jednak pozostał poza reprezentacją – stwierdził, sugerując że komuś zwyczajnie przeszkadzały jego algierskie korzenie. – Powiedzieli, że nie mogę znaleźć się w kadrze, ale patrząc ze sportowego punktu widzenia trudno to zrozumieć. Z prawnego również, bo nie zostałem skazany i jestem niewinny – podkreślał.

Selekcjoner Trójkolorowych – który nie powołał na Euro również Valbueny – nie chciał komentować tych oskarżeń. Zrobił to natomiast prezes Francuskiej Federacji Piłkarskiej (FFF) Noel le Graet. – To, co powiedział Benzema, nie jest zgodne z rzeczywistością. Didier Deschamps jak dotąd powoływał go cały czas, nawet wtedy, gdy był krytykowany przez dziennikarzy. Także gdy opinia publiczna nie była zadowolona z jego formy czy zachowania pozaboiskowego, Didier stawiał na niego – przypomniał.

Oskarżenia o rasizm nie są jedynym problemem gospodarzy mistrzostw. Im mniej czasu pozostaje do rozpoczęcia turnieju, tym więcej mówi się i pisze o zagrożeniu atakami terrorystycznymi. Prefekt paryskiej policji Michel Cadot domaga się nawet, by podczas meczów rozgrywanych w Paryżu zamykać strefę kibica umiejscowioną w pobliżu Wieży Eiffla.

Ogromna fanzona ma pomieścić 90 tysięcy kibiców i jest już niemal gotowa. Może jednak zostać zamknięta jeszcze przed oficjalnym otwarciem, bo zdaniem policji zagrożenie atakiem jest spore, a trudno będzie zapewnić bezpieczeństwo kibicom równocześnie na jednym ze stadionów (podczas mistrzostw mecze odbywać się będą na Parc des Princes i na Stade de France w pobliskim Saint Denis) i w strefie kibica. Nie wiadomo jednak, czy te wnioski zostaną uwzględnione, bo wielu Francuzów nie chce poddać się psychozie strachu. Jednym z nich jest wspomniany już premier Valls.

A jakby było tego mało, gospodarze Euro mają dwa inne problemy. Pierwszy to pogoda, bo padające w ostatnim czasie we Francji ulewne deszcze nie tylko zakłóciły przebieg tenisowego turnieju Roland Garros. Doprowadziły również do powodzi. W wielu miejscowościach wprowadzono stan klęski żywiołowej, a w samym Paryżu Sekwana przybrała tak mocno, że trzeba było ewakuować obsługę Luwru i Muzeum d’Orsay. Władze zdecydowały też o zamknięciu linii metra w centrum i wyłączeniu z ruchu kilku odcinków podmiejskiej kolejki RER. W piątek poziom rzeki podniósł się aż o sześć metrów. Najwyżej od 30 lat.

Do tego jeszcze strajki, bo we Francji rośnie społeczne niezadowolenie związane z planami rządu, który planuje zmiany w kodeksie pracy. W tym tygodniu protestują kolejarze, pracownicy metra, być może przyłączą się do nich piloci Air France. Strajk generalny zaplanowano na 14 czerwca. Cztery dni po rozpoczęciu Euro.


Polecamy