Pogoń Siedlce - Motor Lublin 3:3! Fantastyczny pościg lublinian przyniósł im punkt
W rozgrywanym w ramach 10. kolejki II. ligi w grupie wschodniej meczu, Pogoń podzieliła się punktami z lubelskim Motorem. Mecz miał niesamowity przebieg, bowiem po 21 minutach gospodarze prowadzili już 3:0.

fot. Karol Wiśniewski
Beniaminek zaczął to spotkanie wyśmienicie. Już po 6 minutach dzięki golom Kosmalskiego i Czerkasa Pogoń prowadziła 2:0. Kwadrans później po uderzeniu Marcina Paczkowskiego z dystansu przewaga siedlczan wzrosła do trzech bramek. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
W przerwie musiało dojść do prawdziwego wstrząsu w szatni gości, gdyż "żółto-biało-niebiescy" wyszli na drugą odsłonę całkowicie odmienieni. Już 7 minut po wznowieniu gry, lublinianie zaczęli odrabiać straty. Po akcji Kycki, samobójcze trafienie zaliczył bramkarz Pogoni, Paweł Nerek.
Kontaktową bramkę dla Motoru zdobył strzałem głową w 60. minucie Ihor Mihalewskyj. Goście w drugiej połowie radzili sobie znacznie lepiej od zdezorientowanych i chyba przedwcześnie przeświadczonych o swoim zwycięstwie siedlczan.
Po strzeleniu drugiego gola, podopieczni Modesta Boguszewskiego próbowali iść za ciosem i nadal starali się urwać choć punkt beniaminkowi. Dogodne okazje do wyrównania zmarnowali Iwan Dykyj i Ihor Mihalewskyj. W 80 minucie lublinianie dopięli swego. Drugą w tym meczu bramkę (także głową) zdobył Mihalewskyj.
Gospodarze mogli przechylić w końcówce spotkania szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak po główce Rodaka, wybiciem piłki z linii bramkowej uratował swoją drużynę Piotr Karwan.
Tym samym, Motorowi udało się zremisować przegrany już praktycznie mecz. Było to już szóste kolejne spotkanie bez porażki w wykonaniu lublinian.








