Pierwszy mecz Tarasiewicza. Sparing ŁKS kontra Korona Kielce
Przed piłkarzami ŁKS pierwszy poważny test pod wodzą nowego trenera Ryszarda Tarasiewicza (zastąpił Michała Probierza). Dziś, o godz. 13, łodzianie rozpoczną w Gutowie Małym sparing z Koroną Kielce.
Bez wątpienia starcie z inną drużyną z ekstraklasy będzie dla Tarasiewicza wręcz idealną okazją do dokładnego przyjrzenia się swoim nowym podopiecznym. Wszak w kolejnym spotkaniu łodzian, tym razem o punkty (19 listopada z GKS w Bełchatowie, godz. 13.30) nie będzie już miejsca na błędy.
Tarasiewicz cieszy się, że ma sporo czasu przed starciem z GKS. Ma świadomość, że musi wykorzystać niemal każdą minutę, żeby ŁKS znów był zespołem, nie zaś przypominał zbieraninę przypadkowych ludzi, jak miało to miejsce w przegranym aż 0:4 meczu z Ruchem Chorzów.
Wczoraj ełkaesiacy spędzili dzień w położonym niedaleko Łodzi ośrodku w Gutowie. Mieli dwa treningi (zwłaszcza pierwszy był wyjątkowo intensywny). W zajęciach wziął już udział Paweł Golański, który we wtorek poprosił o wolny dzień ze względów osobistych. Brakowało kontuzjowanego Roberta Szczota oraz kadrowiczów – Agwana Papikyana, Mladena Kascelana i Pavle Velimirovicia. W przerwie między treningami szkoleniowiec rozmawiał z każdym z graczy, przekonując, iż przy ustalaniu składu będzie się kierował wyłącznie względami sportowymi.
Do końca tygodnia z ŁKS będzie ćwiczył nowy zawodnik. To 22-letni pomocnik z Izraela Adi Saloniki. Ma 180 cm wzroostu, waży 74 kg. W minionym sezonie występował w zespole izraelskiego drugoligowca Hakoah Maccabi Ramad-Gan, w barwach którego wystąpił w 31 meczach. Zapewne Tarasiewicz da mu szansę w jutrzejszym starciu, jest jednak mało realne, że w pełnym wymiarze czasowym.
Przypomnijmy, że w lidze ełkaesiacy grali już w rundzie jesiennej z kielczanami. Pokonali ich na wyjeździe 2:0 po bramkach Marka Saganowskiego i Dariusza Kłusa, i byli pierwszą drużyną, która zwyciężyła Koronę na ich stadionie.












