menu

Piątek strzela w debiucie! Fiorentina pokonała po dogrywce Napoli w Pucharze Włoch

13 stycznia, 20:54 | fb

Siedem bramek, trzy czerwone kartki i dwóch Polaków - czwartkowe starcie Napoli z Fiorentiną miało wszystko czego polski kibic włoskiego futbolu mógł sobie zażyczyć. Na dwóch spectrach znaleźli się Polacy - Krzysztof Piątek strzelił gola w debiucie, a Bartłomiej Drągowski wyleciał z boiska.


fot. brak

W czwartkowym starciu nie mógł niestety wystąpić Piotr Zieliński, który w sobotę miał pozytywny wynik testu na obecność koronawirusa. W składach meczowych znalazło się za to trzech innych Polaków - od pierwszej minuty w bramce Fiorentiny wystąpił Bartłomiej Drągowski, a na ich ławce zasiadł Krzysztof Piątek. Na ławce Napoli był za to obecny Hubert Idasiak, 19-letni bramkarz.

Gorąco było już w pierwszej połowie. Przy wyniku 1:1 Drągowski wyszedł do piłki, ale źle obliczył jej tor lotu i musiał faulować pędzącego do niej Hirvinga Lozano. Polak obejrzał czerwoną kartkę i Fiorentina musiała skorzystać ze swojego rezerwowego bramkarza. Co ciekawe w drugiej odsłonie meczu Luciano Spalletti ściągnął Davida Ospinę i wpuścił Alexa Mereta.
Que lambança do Dragowski e da zaga da Fiorentina [unicode_pictographs]%F0%9F%98%82[/unicode_pictographs][unicode_pictographs]%F0%9F%9F%A5[/unicode_pictographs]Goleiro da Fiorentina foi expulso!#NapoliFiorentina pic.twitter.com/FJYS5sDlVf— Sala12 (Reserva) (@Sala12BR) January 13, 2022

Piątek pojawił się na placu gry w 77. minucie za gwiazdę zespołu Dusana Vlahovicia, gdy Fiorentina prowadziła 2:1. Napoli goniło wynik, ale po drodze straciło dwóch piłkarzy - Hrivinga Lozano (czerwona kartka) i Fabiana Ruiza (druga żółta). Sensacyjnie w 95. minucie zespół Spallettiego doprowadził do remisu za sprawą Andrea Petagnii.

W dogrywce grająca w "10", ale i z przewagą jednego zawodnika, Fiorentina nie dała już żadnych złudzeń. Gole Leorezno Venutiego, Piątka i Youssefa Maleha dały im zwycięstwo 5:2 i awans do ćwierćfinału Pucharu Włoch.
Krzysztof Piątek z trafieniem w debiucie w barwach Fiorentiny [unicode_pictographs]%F0%9F%94%AB[/unicode_pictographs][unicode_pictographs]%F0%9F%94%AB[/unicode_pictographs][unicode_pictographs]%F0%9F%94%AB[/unicode_pictographs]Oby to był pierwszy z wielu goli[unicode_pictographs]%F0%9F%94%A5[/unicode_pictographs]pic.twitter.com/FF0Ue9Oojj— Oskar Mochnik (@Oskar_M04) January 13, 2022


Polecamy