menu

Liga Mistrzów. Szczęsny wierzy w awans Juventusu, pomimo porażki z Lyonem. Maurizio Sarri krytykuje swoich piłkarzy. "Gramy za wolno"

27 lutego 2020, 11:13 | JN/AIP

- Skończyło się porażką, ale druga połowa w naszym wykonaniu dobrze wróży. 0:1 to wynik, który jesteśmy w stanie odrobić w rewanżu - przekonywał Wojciech Szczęsny po porażce Juventusu Turyn z Olympique Lyon, w środowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bardziej krytyczny w ocenie swoich piłkarzy był trener Maurizio Sarri.


fot. FRANCK FIFE/AFP/East News

- Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu kompletnie nie taka, jak być powinna. Brakowało zorganizowania i agresji. Rozwiązaliśmy te problemy po przerwie, ale to nie wystarczyło - stwierdził Wojciech Szczęsny, w pomeczowym wywiadzie dla "Sky Sport Italia". Polski bramkarz Juve skapitulował tylko raz (raz uratowała go poprzeczka), ale z postawy kolegów z obrony (i nie tylko) nie mógł być zadowolony.

Mimo wszystko pozostaje optymistą przed rewanżem (17 marca - red.). - Skończyło się porażką, ale druga połowa w naszym wykonaniu dobrze wróży. 0:1 to wynik, który jesteśmy w stanie odrobić - przekonywał.

Bardziej krytyczny w ocenie występu swoich piłkarzy był trener Juve Maurizio Sarri, którego zdaniem ci grali zbyt wolno. - Na przedmeczowym treningu graliśmy dwa razy szybciej niż w trakcie spotkania. Powinno być dokładnie na odwrót, ale ostatnio wiele rzeczy robimy odwrotnie niż trzeba. Nie chodzi nawet o to, że Lyon grał agresywnym pressingiem. Po prostu my byliśmy zbyt wolni i nie zmienialiśmy tempa ataków - podsumował.

- W pierwszej połowie nie tylko graliśmy zbyt wolno. Brakowało nam determinacji i agresji w ataku, a przez kwadrans także w obronie. W drugiej połowie było już lepiej, ale to zbyt mało na poziom Ligi Mistrzów - wyliczał Sarri. Dodał, że nie rozumie, dlaczego piłkarze nie potrafią zrealizować jego taktycznych założeń. - Nie mogę sprawić, by piłkarze potrafili zrozumieć znaczenie szybkiego ruchu piłki. Nie wiem, dlaczego tak jest. Dla mnie to podstawa, nad którą nadal będziemy pracować. Prędzej czy później zrozumieją, że gdy piłka krąży wolno, tracisz pozycje i powalasz przeciwnikowi się ustawić - tłumaczył.

Polski bramkarz przedłużył kontrakt z mistrzem Włoch. "Cudowna przygoda między Szczęsnym a Juventusem potrwa co najmniej do 2024 roku"


Polecamy