menu

Oceniamy Zawiszę za mecz z Lechią. Micael wraca do formy, świetny Drygas

21 lutego 2015, 18:23 | Wojciech Adamczak

Zawisza drugi raz z rzędu zachował czyste konto, ale także po raz kolejny nie zdobył bramki. Cieszy wyraźna poprawa w grze obronnej, jednak do utrzymania potrzeba natychmiastowego przebudzenia graczy ofensywnych. Za wywiezienie punktu z Gdańska należą się bydgoszczanom gratulacje.

Lechia Gdańsk - Zawisza Bydgoszcz 0:0
Lechia Gdańsk - Zawisza Bydgoszcz 0:0
fot. Karolina Misztal/Polskapresse

Grzegorz Sandomierski (7) - Kolejny dobry mecz bydgoskiego bramkarza. Wybronił kilka groźnych strzałów, poza tym dopisywało mu szczęście. Pewny punkt Zawiszy.

Jakub Wójcicki (6) - Kilka razy zaspał i zgubił Grzelczaka, jednak wygrywał dużo pojedynków z boku boiska i jak zwykle dużo biegał. Szkoda, że rzadko podłączał się do ofensywy.

Andre Micael (7) - Chciałoby się powiedzieć, że wrócił stary dobry Micael. Asekurował kolegów, przerywał akcję rywali, królował w powietrzu. Ostoja defensywy Zawiszy.

Luka Marić (5) - Do spółki z Micaelem nie dał pograć Colakowi. Na minus wyprowadzanie piłki, dwa razy mogło się to źle skończyć. Jak się lepiej zgra z kolegami, to może stanowić o sile obrony.

Sebastian Ziajka (5) - Zagrał dużo lepiej niż Cristian Pulhac przed tygodniem. Miał dużo problemów z Makuszewskim, ale zazwyczaj dał radę blokować dośrodkowania.

Iwan Majewskij (4) - Nieźle w defensywie, szczególnie w powietrzu. W ofensywie nie było z niego żadnego pożytku, w zasadzie w ogóle niewidoczny, przez co Zawisza długimi okresami nie mógł wyjść z własnej połowy.

Kamil Drygas (7) - Zdecydowany lider Zawiszy. Walczył na całym boisku, odbierał piłkę, faulując kiedy trzeba i nieźle rozgrywał. Uratował drużynę przyjmując na ciało 2 mocne strzały Lechistów z pola karnego.

Sebastian Kamiński (3) - Pierwszy raz pokazał się w zasadzie dopiero w 74. minucie, kiedy był o włos od asysty. Poza tym nic nie pokazał, Wawrzyniak nie miał z nim najmniejszych problemów.

Cornel Predescu (4) - Nie dał rady poprowadzić gry Zawiszy, o czym świadczy marne posiadanie piłki. Usprawiedliwia go nieco fatalny stan murawy. Oddał jeden groźny strzał, gdy po odbitej piłce huknął z 18 metrów tuż obok bramki.

Josip Barisić (3) - Kompletnie niewidoczny, nie umiał przytrzymać piłki, zaliczył dużo strat. Inna sprawa, że koledzy nie wypracowali mu w zasadzie żadnej sytuacji.

George Alaverdashvili (6) - Chciał się pokazać z dobrej strony w debiucie i ożywił nieco grę. Robił dużo szumu, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. Zawisza może jeszcze mieć z niego pożytek.

Jakub Smektała (3) - Dostał dziś 15 minut, podczas których nie zdołał zdziałać nic konstruktywnego. Dał się złapać na spalonego jak amator, czym zmarnował groźną akcję bydgoszczan.

Jakub Świerczok - Grał zbyt krótko, bez oceny

Wszystkie oceny w skali od 1 do 10.


Polecamy