Nemec: Graliśmy od drugiej połowy
- W pierwszej połowie gdyby nie nasz bramkarz to mecz mógł się rozstrzygnąć - stwierdził po meczu z Olimpia trener Arki, Petr Nemec. - Karne to była loteria - przyznał Grzegorz Wesołowski, trener elblążan.

fot. Tomasz Bołt/Polskapresse
Petr Nemec (Arka Gdynia): Weszliśmy w mecz dopiero w drugiej połowie. To co graliśmy w pierwszej to ja nie wiem do tej pory o co chodzi i nie będę w ogóle na ten temat się wypowiadał. W pierwszej połowie gdyby nie nasz bramkarz to mecz mógł się rozstrzygnąć. W drugiej połowie mogliśmy wygrać po sytuacji Ivanowskiego w 90 minucie. Dogrywka to już było czekanie na rzuty karne, które wiadomo zależą od szczęścia i psychiki i w tym myślę że jesteśmy lepsi i awansowaliśmy do następnej rundy. Dałem odpocząć niektórym piłkarzom którzy występują w lidze i może stąd taka połowa w wykonaniu zespołu. Dla mnie najważniejsza jest liga i nie myślę o następnym rywalu w Pucharze Polski.
Grzegorz Wesołowski (Olimpia Elbląg): Mecz rozgrywany na grząskim boisku. Na pewno zostawiliśmy dużo zdrowia. Myślę, że gdybyśmy strzelili 2, 3 bramki to ten mecz można było rozstrzygnąć w normalnym czasie. Niestety nic nie wpadło i zgadzam się z trenerem Nemecem, że karne to loteria. Tak bardzo chcieliśmy i byliśmy pod presją i nie strzelili nawet ci którzy na treningu to wykorzystują. Szkoda, że do tej loterii doprowadziliśmy.
Nie chcę nikogo wyróżniać, myślę że cały zespół pokazał walkę, gramy naprawdę nieźle, ale coś nam przeszkadza by wygrywać. Piłka nożna potrafi oddać niepowodzenia, jesteśmy cierpliwi.








