menu

Liga Mistrzów. Real Madryt znów zdobywa puchar. Są w tym najlepsi w historii

28 maja 2022, 23:35 | DW

Real Madryt wyczynia cuda w Lidze Mistrzów. Choć w tym sezonie nie był wymieniany w gronie faworytów, to pokonał trzech wyżej notowanych rywali i ostatecznie sięgnął po puchar w sezonie 2021/22. W finale Królewscy pokonali Liverpool 1:0. Gola na wagę tytułu zdobył Vinicius Jr.

Real Madryt znów pisze romantyczną historię. Liga Mistrzów to rozgrywki Królewskich
Real Madryt znów pisze romantyczną historię. Liga Mistrzów to rozgrywki Królewskich
fot. EASTNEWS

Finał Ligi Mistrzów będzie w tym sezonie dobrze zapamiętany. Spotkanie opóźniło się o równe 36 minut. Powodem była blokada bramek, niewpuszczanie niektórych kibiców na stadion. Skończyło się wtargnięciem na trybuny osób bez wejściówek, przypadkami kradzieży i rozbojów. Organizacyjnie finał został położony spektakularnie.

[polecany]23087761[/polecany]

Zawodnicy obu drużyn rozpoczęli więc finał o godz. 21:36. Już po kwadransie gry mogło być 1:0 dla The Reds. Trent Alexander-Arnold swobodnie wszedł w pole karne, między trzema zawodnikami. Płasko dośrodkował do Mohameda Salaha, który instynktownie uderzył na bramkę. Świetnie to obronił Courtois. Piłka nadal wędrowała między podopiecznymi Jurgena Kloppa, pod polem karnym Realu. Najpierw bramkarz obronił uderzenie Thiago, a następnie strzał Sadio Mane.

W 21. minucie znów angielski zespół mógł być górą. Znakomita, indywidualna akcja Sadio Mane. Senegalczyk ograł aż trzech rywali, prostym zwodem oszukał też Courtois i uderzył na bramkę. W ostatniej chwili Belg złożył się do interwencji i czubkami palców zbił futbolówkę na słupek! To była zdecydowanie najlepsza okazja The Reds.

W 43. minucie piłka wylądowała w siatce Liverpoolu. Karim Benzema dostał dalekie podanie, znalazł się tuż przed Alissonem, ale zawahał się przed strzałem. Szukał podania, stracił futbolówkę i ta jeszcze jakimś cudem trafiła pod jego nogi. Francuz uderzył na bramkę, lecz sędzia wskazał pozycję spaloną. Napastnik miał znajdować się w złej pozycji przed zagraniem, będąc za Alissonem, ale przed jednym, a nie dwoma zawodnikami Liverpoolu. Prawidłowość decyzji arbitra była sprawdzana przez około cztery minuty.

[polecany]23087911[/polecany]

Po niemal godzinie gry na prowadzenie wyszedł Real, który w tym spotkaniu znajdował się w głębokiej defensywie. "Mała gra" Królewskich na własnej połowie, długa piłka do Casemiro, który znalazł się na skrzydle. Wypatrzył na dalszym słupku Viniciusa Juniora. Nastąpiło do niego mocne, płaskie podanie. Alexander Arnold nie zdążył za futbolówką i Brazylijczyk mocnym strzałem wpakował ją do siatki! Real napisał tym trafieniem kolejną, znakomitą historię.

Faworyzowany Liverpool miał swoje okazje. Potężnie na bramkę uderzał Salah, lecz aż trzykrotnie był powstrzymywany przez Courtoisa. W 69. minucie piłka przemknęła dosłownie metr od linii bramkowej, ale nikt z Liverpoolu nie przeciął zagrania wzdłuż bramki. Najbliżej był Salah. Wystarczyło dostawić stopę, ale skutecznie blokowali go obrońcy.

Pod koniec spotkania Królewscy ruszali z kontrą raz za razem, ale też nie dobili swoich przeciwników z Anglii. A swoje szanse mieli Camavinga i Ceballos.

Końcowy gwizdek stał się faktem, a Real Madryt zdobył swój 14. tytuł Ligi Mistrzów i jest w tej klasyfikacji najlepszy w historii. Wygrany finał z Liverpoolem jest też szczególnie ważny dla Florentino Pereza, który w zdobytych pucharach Europy zrównał się właśnie z legendarnym Santiago Bernabeu. Królewscy mają stuprocentową skuteczność w finałach, w ostatnich latach. Na sześć pojedynków wygrali wszystkie.

LIGA MISTRZÓW w GOL24


Więcej o LIDZE MISTRZÓW - newsy, wyniki, terminarze, tabele


Polecamy