menu

Liga włoska. Sampdoria Genua pokonała Juventus! Grali Bereszyński, Linetty i Szczęsny

19 listopada 2017, 17:14 | Tomasz Pszonak

Liga włoska. Bezbarwna pierwsza połowa i ogromne emocje po przerwie. Bezradny Wojciech Szczęsny, który został pokonany trzykrotnie. Juventus blisko spektakularnego powrotu, lecz zabrakło czasu. Napoli ucieka mistrzowi Włoch!

Bartosz Bereszyński dobrze radził sobie z zawodnikami Juventusu
Bartosz Bereszyński dobrze radził sobie z zawodnikami Juventusu
fot. East News

Ta kolejka Serie A obfituje w ciekawe pary. Wczoraj byliśmy świadkami dwóch prestiżowych spotkań: Derby Rzymu oraz pojedynek Napoli z Milanem. Dzisiejszy mecz był jednak interesujący dla polskiego kibica z kilku powodów. Przede wszystkim spotkały się zespoły będące w dobrej formie oraz obecność polskich piłkarzy na murawie. W bramce mistrza Włoch od początku zameldował się Wojciech Szczęsny, z kolei w barwach gospodarzy od pierwszej minuty wystąpił Bartosz Bereszyński. Dwóch innych reprezentantów naszego kraju: Dawid Kownacki oraz Karol Linetty zasiadło na ławce rezerwowych.

Początek spotkania należał do bianconerich, którzy szybko mogli objąć prowadzenie, ale Gonzalo Higuain przestrzelił w dobrej sytuacji i mógł tylko chwycić się za głowę w geście niedowierzania. Kolejne minuty jednak mijały, a żadna z drużyn nie potrafiła zagrozić bramce przeciwnika. Mądra gra gospodarzy wybijała z rytmu piłkarzy Juventusu, którzy nie potrafili zdominować Sampdorii. Niewidoczni Miralem Pjanic i Sami Khedira popełniali błędy i nie wnosili niczego dobrego do gry ofensywnej swojego zespołu.

W trakcie pierwszej połowy na boisku pojawił się kolejny Polak – Karol Linetty, który zastąpił kontuzjowanego Dawida Praeta.

Jeden z najlepszych piłkarzy na boisku – Juan Cuadrado zmarnował doskonałą okazję, by otworzyć wynik. Kolumbijczyk otrzymał prostopadłe podanie w pole karne i z okolic piątego metra fatalnie przestrzelił. Skrzydłowy Juventusu mógł w tej sytuacji zrobić z piłką co chce, ale zamknął oczy i uderzył jak najmocniej. Niestety, dla niego i jego kolegów, bardzo niecelnie.

Początek drugiej połowy zaskoczył wszystkich fanów bianconerich. Sampdoria objęła prowadzenie po bramce Duvana Zapaty. Zamieszanie w szesnastce gości, piłkę opanował Fabio Quagliarella i dorzucił ją do Zapaty, a w powietrznym pojedynku ze Stephanem Lichtsteinerem o futbolówkę lepszy okazuje się napastnik Sampdorii i kieruje ją do bramki. Polski bramkarz był bez szans.

W 62. minucie doszło do bardzo ważnej rotacji w składzie Juventusu. Na boisku zameldował się Paulo Dybala. Ta zmiana zmieniła nastawienie piłkarzy prowadzonych przez trenera Massimiliano Allegriego, którzy ruszyli z atakami. Wyrównania nie było, bo brakowało dokładności lub świetnie interweniowała defensywa gospodarzy.

Kolejne trzęsienie ziemi na Marassi nastąpiło w 71. minucie, gdy Wojciech Szczęsny został pokonany drugi raz. Świetnym uderzeniem w dolny róg bramki popisał się Lucas Torreira. Sampdoria nie zwolniła i nie cofnęła się na własną połowę. To pozwoliło na znokautowanie mistrza Włoch i zdobycie trzeciej bramki, której autorem został Gianmarco Ferrari!

W 80. minucie nastąpiła ostatnia zmiana w drużynie Allegriego. Za bezproduktywnego Pjanica na murawie pojawił Blaise Matuidi. Słaby występ Bośniaka był decydujący w dzisiejszym spotkaniu. Przegrana walka o środek pola uniemożliwiła zdobycie choćby punktu przyjezdnym.

Arbiter doliczył aż pięć minut do regulaminowego czasu gry. To był bardzo emocjonujący czas dla wszystkich fanów gospodarzy. Najpierw z rzutu karnego trafił Higuain, a trzy minuty później gola kontaktowego po indywidualnej akcji zdobył Paulo Dybala. Ostatecznie, przyjezdni nie zdołali wyrównać i podopieczni trenera Giampaolo zwyciężyli.

Ten wynik sprawia, że Juventus traci już w ligowej tabeli do lidera z Neapolu cztery punkty, a Sampdoria zbliża się do Lazio na odległość dwóch oczek.

Sampdoria - Juventus 3:2

Bramki:
Sampdoria: Zapata 52', Torreira 71, Ferrari 79
Juventus: Higuain 90+1', Dybala 90+4

Kartki:
Sampdoria: Quagliarella 54', Ferrari 63', Linetty 75',
Juventus: Bernardeschi 14', Rugani 59', Khedira 63'

LIGA WŁOSKA w GOL24


Więcej o LIDZE WŁOSKIEJ - newsy, wyniki, terminarz, tabela

Piłkarze, którzy zostali przyłapani na zdradzie

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!