Legia Warszawa - Spartak Trnawa 0:2. Oceniamy piłkarzy Deana Klafuricia
We wtorkowy wieczór piłkarze warszawskiej Legii przegrali na własnym boisku 0:2 ze Spartakiem Trnawa w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Jak spisali się podopieczni Deana Klafuricia?

fot. Bartek Syta
Arkadiusz Malarz - 3 (w skali 1-6)
Przy pierwszej bramce dla Spartaka mógł się ustawić lepiej, ale nie miał większych szans. Przy drugiej zdecydowanie zawinił. Wcześniej uratował swój zespół fantastyczną interwencją po strzale głową z bliskiej odległości.
Chris Philipps - 2
Po przejściu do linii pomocy stracił kilka piłek w tym na własnej połowie. W ofensywie nie dał Legii nic - po prostu nie istniał. Zszedł w drugiej połowie meczu.
Inaki Astiz - 3
Przeciętny mecz Hiszpana. Błędów nie popełnił, ale w kilku sytuacjach mógł się zachować lepiej.
Adam Hlousek - 2
Czech zagrał po raz pierwszy jako środkowy obrońca w systemie 3-5-2 i raczej ostatni. Nie pewny w swoich interwencjach, często gubił za plecami rywali.
Marko Vesović - 2,5
Przez większość meczu nie istniał. Dwa razy groźnie zaatakował skrzydłem, ale to za mało by uznać ten występ chociażby za przeciętny.
Krzysztof Mączyński - grał za krótko
Domagoj Antolić - 2
Można go zapamiętać z niecelnych uderzeń na bramkę rywali i to właściwie tyle. Przeszedł obok meczu.
Cafu - 3
Widoczny w pierwszej połowie, ale przygasł w drugiej. Podejmował prawidłowe decyzje na boisku, ale nie przyniosły one żadnego efektu.
Sebastian Szymański - 2,5
Młody Legionista kompletnie nie sprawdził się w roli wahadłowego. Boleśnie ogrywany przez rywali nie nadążał za akcjami. W ofensywie było trochę lepiej, ale tylko trochę.
Jose Kante - 3
Na plus byłego napastnika Wisły Płock można powiedzieć, że wprowadza zamieszanie pod bramką rywala. Był niedokładny w swoich akcjach, ale na tle reszty zawodników wypadł po prostu lepiej.
Carlitos - 3,5
Hiszpan często cofał się w głąb boiska i starał się coś tworzyć. Carlitos wykonywał stałe fragmenty gry Legii i można sobie zadać pytanie czy nie lepiej byłoby go wykorzystać w polu karnym Spartaka. Tak czy inaczej król strzelców Ekstraklasy robił co mógł, ale podobnie jak reszta kolegów nie przyniosło to rezultatu.
Mateusz Wieteska - 2
W sytuacjach, w których mógł zrobić więcej nie zrobił nic. Nie wychodził spoza własnej połowy, a i tak tworzył dziury defensywie.
Miroslav Radović - 2
Kręcił się wokół własnej osi, ale do podań kolegów albo nie wychodził albo nie dochodził.
Kasper Hamalainen - 2
Nie wiele można napisać o występie Fina. Po prostu był na boisku.








