Karpaty Krosno zremisowały z Avią Świdnik [ZDJĘCIA]
18 listopada 2017, 23:10 | Tomasz Jefimow
Remisem 1:1 zakończył się pojedynek Karpat Krosno z Avią Świdnik.
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/fc4981ea1e74fd5f6e745326931c7570/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci85ZC85bS82YWtxM3gwYzhndzA0bzhjb3d3c2swY3M0d28/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347717.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/5c648c94bb6672b7948fc34842ead925/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9nZi90Yy9sMWRodDg4dzg4MHN3OGM0dzhzMHNzY3c0Z3c/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347747.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/7ece0b5c855f55e0f5dd3b73d5062ba6/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci84cy91dy8wYWhtb3Fnd3dvMGM0ODA4OGdzY3NrbzBnc3c/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347745.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/5bcad4e91add97558a9078b0c7e75e20/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci81by9hay9obTBhdTJzazhnc2N3ZzBna2d3c3c4d3NjZ3M/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347727.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/7f26b201eb77ecc8cc8e0de0bda2c28a/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci80Yy96NS8xbWRhNTdzNHM4YzA4c3NnMDQwY2d3d2NrdzA/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347749.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/23d85f7ed45dfcb63da576d9ef8e776d/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci85bS9xdC96dWd5em5rMDgwNDh3dzg0bzhrYzRjb3dnODA/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347723.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/cb4d29124f0fe9a88e22e0cd18d09d1b/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci90cy9jcy9hN3hqY2Vzc2drd29zNG84NG93c29rdzg4bzA/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347725.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/bdbff5d58fb29a376f51bc320c0eb2a8/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9ydy9waC85ampkcHNnY2Nja2t3Z2N3Z3NnYzhnazBrODA/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347721.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/431a5ef62e6cdb465d8b5b2a24eaa609/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci8xdy9lNi9qM3I3dW5rMDR3NGNndzBvczgwOG9ra2drb2c/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347729.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/380b3aa7848390f86d928c4380425fe8/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9pbC91ci9lZms4aWp3NGtzY29nbzRjY2tzZzBnZ3NrNG8/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347731.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/18b7ac3d82ed31f088e49356cbcf1ced/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci82cS85ai9yYjA1NnJzNGcwb3Nzd2tnazh3d2t3Y3dzZzA/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347733.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/a50637a76f6cce3ea4c9c56705b3dcf0/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci8xdS8yOS94anVsMG50dzhnOG9za3Nvc3d3NHNja293b28/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347735.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/e6b81875c828b8e134b8e83fc7b7741b/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci8zZS9idy9kaXhhMmxtbzBzZ29rOHd3c2N3MDRjYzB3d28/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347737.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/75e610e6726ae9c4455c4d4d2f73ab2b/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9pdi9xdy9jMHBtaWNna29zOGM0c2swNDBjZ3djYzRvOHc/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347739.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
![[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
<iframe src="//get.x-link.pl/57093cd1-22f5-81cc-eba3-a0ac459feef3,57915fd1-8a67-5e21-5e19-9ea5b837c2aa,embed.html" width="640" height="360" frameborder="0" webkitallowfullscreen="" mozallowfullscreen="" allowfullscreen=""></iframe>](http://m.ekstraklasa.net/imgp/83c011e745aef8c6dfc8cd86b07e5032/480d220/aHR0cHM6Ly9kLXdnLnBwc3RhdGljLnBsL2svci9xdy9mdy9saHBlaXcwZzhvOGswOGdvNDRrazhzOGM0Z2s/f4bc5f3ef25766db1ebd01ec62fe72cf26347743.jpg.600.jpg)
[b]Karpaty Krosno - Avia Świdnik 1:1 (0:0)
Bramki[/b]: 1:0 Cempa 68, 1:1 Białek 74.
[b]Karpaty[/b]: Krawczyk 6 – Stasz 4 (86 Wawoczny), Kolbusz 5, P. Kołodziej 5, Świech 4 (46 Nowak 5) - Kuliga 5, Kantor ż 5, Mordec 4, Białasik 4 (46 Wcisło 4), Gawle ż 5 – Cempa 6. Trener Adam Fedoruk.
[b]Avia[/b]: Wójcicki – Kazubski ż, Jarzynka, Mazurek, K. Kołodziej – Wrzesiński (76 Wołos), K. Mroczek (88 Młynarski), Szymala, Orzędowski (66 Czułowski), Barański – Białek (76 Olszak). Trener Tadeusz Łapa.
[b]Sędziował[/b]: Mroczek (Mielec). [b]Widzów [/b]200.
Żadną nowością będzie stwierdzenie, że Karpaty zagrały słabo, ale tym razem przynajmniej wykorzystały indywidualne umiejętności najlepszego w swoich szeregach, Dawida Cempy. W ogóle cała bramkowa akcja mogła przypaść do gustu nawet wymagającym koneserom futbolowej sztuki i stanowiła jeden z niewielu pozytywów tego mizernego widowiska, zaprezentowanego przez ekipy z samego dołu tabeli, w którym znalazły się nieprzypadkowo.
Oto obrońcy Karpat wybili piłkę z własnej strefy, przejął ją Adam Nowak i natychmiast przedłużył do Cempy. Ten wyszedł sam na sam z bramkarzem, którego ze stoickim spokojem objechał, a następnie uderzył do pustej bramki.
I wydawało się, że ten w zasadzie jedyny, naprawdę szybki, sprawny i skuteczny atak krośnian przyniesie im pełne powodzenie. Może by tak się stało, gdyby w Avii nie grał Wojciech Białek, super strzelec świdniczan, w szczególności specjalizujący się w strzelaniu goli Karpatom.
Snajperski talent napastnik Avii potwierdził po raz kolejny, wyrównując na kwadrans przed końcem spotkania. Doznał jednocześnie kontuzji i musiał kilkadziesiąt sekund później opuścić boisko. Nie miał więc okazji do rozstrzygnięcia losów meczu.
– Wiedzieliśmy jakim zagrożeniem jest dla nas Białek, ale mimo wszystko nie udało nam się go upilnować. Mamy młody zespół, który z pewnymi zadaniami sobie po prostu nie radzi. Dlatego musimy jak najszybciej szukać wzmocnień – powiedział Adam Fedoruk, trener Karpat.
fot. Tomasz Jefimow
fot. Tomasz Jefimow
1 / 15
Komentarze (0)
>










