menu

Cristiano Ronaldo „chodzącym złym humorem” w Manchesterze United. Trafi na wymianę do Atletico Madryt albo wróci do Sportingu Lizbona?

16 sierpnia 2022, 17:24 | Fili Stachowski

Portugalski atakujący Manchesteru United Cristiano Ronaldo nadal poszukuje nowego klubu, w którym zagrałby w ocenym sezonie w Lidze Mistrzów.


fot. AP/EASTNEWS

Agenci CR7 szukają gwieździe w letnim oknie transferowym nowego miejsca pracy. Inter Mediolan i AC Milan były jednymi z ostatnich opcji, ale obaj włoscy giganci kategorycznie odmówili przyjęcia Cristiano.

[twitter]https://twitter.com/tancredipalmeri/status/1558722688201490432[/twitter]

Atmosfera w szatni Manchestru United w obecności Cristiano jest nie do zniesienia - donoszą The Athletic i „The Times”. Nowy trener „Czerwonych Diabłów”, Holender Eric Ten Hag początkowo liczył na 37-latka, ale po ostatnich porażkach z Brighton & Hove Albion 2:3 i Brentford 0:4 przestał wierzyć w weterana. W relacjach Ronaldo z Manchesterem United panuje poważny kryzys. I najwyraźniej jedynym wyjściem może być rozstanie.

Po przegranej z Brentford w sobotę Cristiano odmówił wyjścia pod trybuny dla przyjezdnych, aby podziękować za doping fanom United. Zamiast tego udał się prosto po gwizdku do szatni. Nie podał również ręki trenerowi Ten Hagowi.

A to zachowanie wydaje się być jedynie wierzchołkiem góry lodowej. The Athletic informuje, że Cristiano samotnie jada w klubowej bazie, a podczas treningów publicznie miał obiekcje do prób trenera gry wysokim pressingiem - wyrażał niezadowolenie, narzucał swoją wizję gry i ciągle cynicznie oklaskiwał szkoleniowca. Ten Hag początkowo opowiadał się za utrzymaniem Ronaldo w składzie, ale zmienił zdanie z powodu ostatnich wydarzeń.

„The Times” powiadamia, że zespół jest bardzo rozczarowany zachowaniem Ronaldo. Źródło w klubie ujawniło, że Portugalczyk psuje atmosferę w zespole, a zawodnicy United nazywają Cristiano „chodzącym złym humorem”.

Sky Sports informuje, że Manchester United spodziewa się, iż Ronaldo zmieni swoje nastawienie. W przeciwnym razie może wypowiedzieć mu umowę przed terminem. Klub jednak temu zaprzeczył.

Ale ESPN przekazuje, że „Czerwone Diabły” nadal są pewne utrzymania Cristiano w składzie. Prawdą jednak jest również, że ​​na Old Trafford jednocześnie przygotowują się na to, że Portugalczyk będzie musiał zostać zwolniony, nawet jeśli zespół miałby zostać bez atakujacych. Inna sprawa, że United próbuje się zabezpieczyć na ewentualność odejścia CR7 i sonduje ewentualny transfer z Barcelony Gabończyka Pierre-Emericka Aubameyanga, którym poważnie zainteresowana jest również Chelsea Londyn, a także sprowadzenie Holendra Frankiego de Jonga Brazyliczyka lub Casemiro z Realu Madryt.

37-letni gwiazdor rozważa powrót do swego macierzystego klubu Sportingu Lizbona. „Lwy” z Alvalade zagrają jesienią w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a CR7 marzy o występie w najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywkach w Europie, aby wyśrubować wszystkie rekordy w Champions League. Sporting jednak nie będzie w stanie wypłacać pensji gwieździe bez pomocy Manchesteru United - informuje „Corriere dello Sport”.”

Cristiano 20 lat temu, 14 sierpnia 2002 roku, zadebiutował w Sportingu na profesjonalnym poziomie. Zagrał wówczas w meczu kwalifikacji Ligi Mistrzów z Interem Mediolan.

Portugalczyka wciąż chętnie widziałby w swoim zespole trener Atletico Madryt, Diego Simeone, o czym informuje influencer Guillem Balague na Twitterze.

[twitter]https://twitter.com/GuillemBalague/status/1559105898219536385[/twitter]

Według źródła, argentyński szkoleniowiec chce, aby efekt potencjalnego transferu Ronaldo był porównywalny z efektem pozyskania w 2020 roku napastnika reprezentacji Urugwaju Luisa Suareza.

Cristiano nie ma nic przeciwko powrotowi do LaLiga. Włodarze Atletico starają się zadowolić swojego trenera, a także agenta piłkarza, Jorge Mendesa, z którym zarząd „Colchoneros” ma doskonałe relacje. Jedną z opcji miałby być wymiana zawodników - Cristiano na 23-letniego Brazylijczyka Matheusa Cunhę, którego Atletico pozyskało rok temu z Herthy Berlin za 30 mln euro, a obecnie wycenia na 50 mln.


Polecamy