Gryf nie dał rady zdobyć Wałbrzycha
Nie takiego początku, po zimowej przerwie, spodziewali się piłkarze wejherowskiego Gryfa. Żółto-czarni po słabym meczu przegrali z wiceliderem 2 ligi Górnikiem Wałbrzych.

fot. Roger Gorączniak
Pierwsza odsłona spotkania nie była porywająca i piłkarze na przerwę schodzili z bezbramkowym remisem.
W drugich 45 minutach wejherowianie dwukrotnie doszli do dobrych sytuacji strzeleckich. Przed nimi stanął Michał Twardowski. Niestety, nowemu napastnikowi Gryfa nie udało się pokonać golkipera Górnika. Zdecydowanie lepszą skutecznością popisali się gospodarze. W 73. minucie pierwszego gola zdobył Daniel Zinke. W tej sytuacji błąd popełnił Wiesław Ferra, który niepotrzebnie wyszedł z bramki i dał się przelobować. Chwilę później gryfici grali w osłabieniu. Czerwoną kartkę za uderzenie łokciem Michała Oświęcimkę zobaczył Michał Skwiercz. Na domiar złego 6 minut przed końcem regulaminowego czasu gry Górnik zdobył drugiego gola. Po strzale Daniela Zinkego piłka trafiła w słupek. Ferra zdołał jeszcze obronić dobitkę Marcina Folca, ale przy kolejnej próbie Michała Bartkowiaka już skapitulował. W doliczonym czasie gry żółto-czarni mieli szansę na zdobycie honorowej bramki, ale skuteczną interwencją wykazał się Damian Jaroszewski.
W najbliższy weekend gryfitów czekać będzie kolejne trudne spotkanie. Na Wzgórzu Wolności podopieczni trenera Grzegorza Nicińskiego zmierzą się z drużyną Polonii Bytom.
Górnik Wałbrzych - Gryf Wejherowo 2:0 (0:0)
Bramki: 1:0 - Daniel Zinke (73), 2:0 - Michał Bartkowiak (84)
Górnik: Jaroszewski - Michalak, Wojtarowicz, Orzech, Sawicki - Wepa, Szuba (57 Oświęcimka), Michalak, Bartkowiak - Folc, Zinke (85 Moszyk)
Gryf: Ferra - Brzuzy (60 Rzepa), Kochanek, Kostuch, Skwiercz - Kołc, Dąbrowski - Siemaszko, Kusiak, Pietroń - Twardowski (75 Rzepa)








