Górkiewicz: Szanujemy remis z Zawiszą
- Trener Kubicki jest tutaj tydzień, więc miał niewiele czasu, by wszystko poukładać po swojemu. My też mamy jeszcze swoje przyzwyczajenia z poprzedniego systemu gry, ale czas pracuje na naszą korzyść - przekonywał po meczu z Zawiszą (2:2) obrońca Podbeskidzia Bielsko-Biała, Tomasz Górkiewicz.

fot. Łukasz Klimaniec/Dziennik Zachodni
Jeszcze kwadrans przed końcem wydawało się, że poniesiecie porażkę, ale po końcowym gwizdku chyba możecie odczuwać niedosyt z powodu remisu.
Mimo wszystko musimy ten punkt szanować. Chociaż doprowadziliśmy do wyrównania i objęliśmy prowadzenie, to w końcówce straciliśmy drugiego gola i pozwoliliśmy Zawiszy na dojście do jeszcze jednej niebezpiecznej sytuacji. Na pewno jest lekki żal, bo po zwycięstwie jechalibyśmy do Bełchatowa z większym spokojem. Akceptujemy jednak ten punkt i za tydzień zagramy z GKS-em o wygraną.
Jak z pana perspektywy wyglądała sytuacja na 2:2? Zdecydowało rozkojarzenie po strzelonej bramce?
Zabrakło nam koncentracji, a Zawisza zdołał nas zaskoczyć po wyrzucie z autu. Chwilę przed tą akcją Bartek Konieczny zgłaszał jakieś problemy z obuwiem, wywiązało się zamieszanie, no i straciliśmy bramkę. Próbowaliśmy jeszcze zaatakować na 3:2, ale zabrakło nam na to czasu.
Trudno się gra w pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera? Widać było, że gracie trochę inaczej niż pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego, ale jeszcze nie wszystko funkcjonowało tak jak trzeba.
Trener Kubicki jest tutaj tydzień, więc miał niewiele czasu, by wszystko poukładać po swojemu. My też mamy jeszcze swoje przyzwyczajenia z poprzedniego systemu gry, ale czas pracuje na naszą korzyść. Przed nami jeszcze sześć kolejek i myślę że z każdą nasza postawa będzie coraz lepsza.
Rozmawiał w Bielsku-Białej Przemysław Drewniak / Ekstraklasa.net








