Mateusz Mak wznowił treningi. Czy pomoże utrzymać "Brunatnych"?
Kryzys, który dotknął GKS Bełchatów jest bardzo głęboki, bo drużyna przegrała już w tym roku 7 meczów, a tylko w jednym zdobyła 3 punkty. Ponad tydzień temu do lekkich zajęć wrócił Mateusz Mak, którego bardzo brakuje na boisku, ale data jego powrotu na ligowe boiska na razie nie jest jeszcze znana.

fot. Dariusz Śmigielski/Dziennik Łódzki
Nie ma wątpliwości, że Mateusz Mak bardzo przydałby się bełchatowskiej drużynie. Piłkarz jednak właściwie cały obecny sezon spisze na straty, bo ostatni raz zagrał w trzeciej kolejce. Później poddał się leczeniu kontuzji kolana, które zakończyło się zabiegiem operacyjnym. Później piłkarz przechodził długą rehabilitację w Warszawie, a od kilku dni pracuje w Bełchatowie.
Jest szansa, że jeszcze w końcówce tego sezonu będzie mógł wrócić do gry, ale bardziej prawdopodobne jest, iż po przepracowaniu okresu przygotowawczego na boisku pojawi się w następnych rozgrywkach. Oby w T-Mobile Ekstraklasie, bo bełchatowianom spadek naprawdę poważnie zagląda w oczy.
Najbliższe spotkanie piłkarze trenera Marka Zuba rozegrają w poniedziałek o godz. 18, a ich rywalem w Zabrzu będzie Górnik. Szkoleniowiec PGE GKS nie będzie mógł skorzystać z Macieja Małkowskiego, który w niedzielnym spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz obejrzał czwartą w tym sezonie żółtą kartkę. Co ciekawe, jedną z tych kartek został ukarany jeszcze... w barwach Górnika.








