menu

Awaria oświetlenia podczas meczu Wisły (zdjęcia)

21 października 2011, 19:16 | Bartosz Karcz/Gazeta Krakowska

W przerwie czwartkowego meczu Wisły z Fulham doszło do niecodziennej sytuacji. Na stadionie zgasła część jupiterów. Jak się okazuje wszystko przez spięcie, do którego doszło w aparaturze odpowiedzialnej za oświetlenie.

Awaria oświetlenia podczas meczu Wisły
fot. Wojciech Matusik/Polskapresse
Awaria oświetlenia podczas meczu Wisły
fot. Wojciech Matusik/Polskapresse
1 / 2

Na stadionie Wisły, zgodnie z przepisami, w razie awarii oświetlenie powinno przełączyć się automatycznie na zasilanie awaryjne. System był testowany wiele razy i działał bez zarzutów. Niestety, pech polegał na tym, że w czwartek do spięcia doszło akurat w miejscu automatycznego przełącznika, który po prostu się spalił.

Elektrycy musieli więc ręcznie przełączyć zasilanie na agregat prądotwórczy, który spala - bagatela - 300 litrów paliwa na godzinę. Czasu nie było za wiele, bo gdyby awaria potrwała dłużej niż piętnaście minut mecz zostałby przerwany i dokończony w piątek. Na szczęście w 13 minucie od momentu awarii jupitery zapaliły się na nowo i można było dokończyć grę w normalnym terminie.