menu

Sandro Kulenović: Wolę być w Legii niż w Juventusie. Tu mam większe szanse na regularną grę

19 lipca 2018, 17:43 | Tomasz Dębek

O wypożyczeniu do Juventusu, treningach z Mario Mandżukiciem, szansach na grę w Legii, występie reprezentacji Chorwacji na mundialu i wymarzonym klubie w rozmowie z Tomaszem Dębkiem opowiada Sandro Kulenović. 18-letni napastnik po roku spędzonym w Turynie powrócił do Warszawy i cierpliwie czeka na kolejne szanse od trenera Deana Klafuricia.

Sandro Kulenović
Sandro Kulenović
fot. Bartek Syta

Gdzie lepiej gra się w piłkę, w Juventusie czy w Legii?
W Juventusie nauczyłem się bardzo dużo. Ale jestem młodym zawodnikiem i najważniejsza dla mnie jest regularna gra. A na występy w pierwszej drużynie Legii mam większe szanse niż w Juve. Dlatego z mojej perspektywy lepiej grać w Legii. (śmiech)

Jak będziesz wspominał rok spędzony w Turynie? W pierwszym zespole nie zadebiutowałeś, ale zdarzało się z nim trenować.
Nie na co dzień, ale bardzo często trenowałem z pierwszą drużyną. To było coś niesamowitego, ćwiczyć z takimi gwiazdami jak Mario Mandżukić, Gonzalo Higuain czy Paulo Dybala. Na pewno pomogło mi to w piłkarskim rozwoju. Ale nie tylko, myślę że stałem się też lepszą osobą. We Włoszech wydoroślałem.

Jak dowiedziałeś się, że Juventus jest zainteresowany twoją osobą?
Po sezonie spędzonym w Warszawie skontaktowali się ze mną przedstawiciele klubu. Powiedzieli, że oglądali mnie już w Dinamie Zagrzeb, a później w Legii w Młodzieżowej Lidze Mistrzów. Spodobałem im się na tyle, że byli zainteresowani. Od razu powiedziałem, że chcę spróbować. Takim klubom jak Juventus się nie odmawia. (śmiech)

Kulenović: W Juventusie mogłem trenować z Mandżukiciem, ale tęskniłem za Legią

Była szansa na pozostanie w Turynie, czy miałeś wrócić do Legii, gdzie Juventus dalej może cię obserwować?
Była opcja transferu, ale w klubie powiedzieli mi, że nie są tak zadowoleni z mojego wypożyczenia, jak się spodziewali. Miałem trochę pecha. Straciłem trzy miesiące przez kontuzję, a później trudno było mi wrócić do podstawowego składu w Primaverze. [liga dla drużyn U-20 - red.]

Kiedy dowiedziałeś się, że kontrakt z Juventusem podpisał Cristiano Ronaldo, przez głowę przeszły ci wszystkie rzeczy, jakie przez ten rok mogłeś zrobić lepiej?
(śmiech) Fajnie byłoby trenować z nim w jednym klubie. Ale tak jak mówiłem, dla mnie teraz liczy się tylko gra. Powrót do Legii był najlepszym rozwiązaniem. Nawet jeśli nie ma tu Cristiano Ronaldo.

W Legii o miejsce w pierwszym składzie też nie będzie jednak łatwo. Przed sezonem do klubu przyszli król strzelców ligi z poprzedniego sezonu Carlitos oraz Jose Kante. A za kilka tygodni do gry powinien wrócić Jarosław Niezgoda.
Wygrać z nimi rywalizację na pewno będzie trudno. Ale jestem jeszcze bardzo młody, mam dopiero 18 lat. Cały czas się uczę, a od takich zawodników będzie można coś podłapać. Przed wyjazdem do Turynu mnóstwo nauczyli mnie Nemanja Nikolić i Aleksandar Prijović. W Juve - Mandżukić i Higuain. Carlitos, Jose i Jarek też będą mi pomagać. A na szansę gry będę cierpliwie czekał.

Rozmawiałeś na ten temat z trenerem?
Tak. Trener liczy na to, że praktycznie do końca roku będziemy grać dwa mecze w tygodniu, w lidze i pucharach. Będzie dużo okazji, żeby się pokazać. Mam nadzieję, że wykorzystam te, które dostanę.

[i]ciąg dalszy wywiadu na następnej stronie [url="https://polskatimes.pl/sandro-kulenovic-wole-byc-w-legii-niz-w-juventusie-tu-mam-wieksze-szanse-na-regularna-gre/ar/13352707/2" title=""]>>LINK LEGIA ZROBIŁA PIERWSZY KROK W KIERUNKU LIGI MISTRZÓW


Polecamy