menu

Ensar Arifović: Trzeba wreszcie zaorać boisko

31 października 2013, 17:33 | Bartosz Czekała

- Na pewno nie pomaga nam sędziowanie, ale to tylko odrobina całego nieszczęścia. Trzeba wreszcie zaorać boisko i ugrać jakieś punkty - mówi bośniacki napastnik Floty Świnoujście, Ensar Arifović.

Ensar Arifović
Ensar Arifović
fot. Małgorzata Dorosz

Jaka atmosfera panuje w zespole?
Wbrew pozorom atmosfera jest dobra, ale wiadomo, że byłaby jeszcze lepsza gdyby było trochę więcej punktów.

Co jest głównym powodem tak słabej rundy jesiennej w waszym wykonaniu?
Gdybym znał powód to byłbym bohaterem całego miasta. Na pewno nie pomaga nam sędziowanie, ale to tylko odrobina całego nieszczęścia. Trzeba wreszcie zaorać boisko i ugrać jakieś punkty.

W tym sezonie pod wodzą Bogusława Baniaka nie dostajesz zbyt wielu szans. Nawet z ławki rezerwowych rzadko jesteś wpuszczany.
O dziwo, jak Flota miała największy sukces w historii klubu, to ja straciłem miejsce w składzie i od tamtej pory jestem pomijany przez trenerów, ale skoro i ze mną drużyna w składzie ugrała trochę punktów, to tak słabo chyba nie było. Mimo wszystko trzeba o to zapytać trenera. Ja trenuję normalnie i zobaczymy co z tego będzie.

Przed wami trudny mecz z GKS-em Bełchatów. Co możesz powiedzieć o tym rywalu?
Są liderem i to nie przez przypadek. Będzie trzeba się sporo napracować.

Co jest jeszcze w stanie Flota ugrać tej jesieni. Przed wami coraz mniej spotkań, a aby mieć w miarę spokojną zimę, większość tych meczów trzeba wygrać.
Wreszcie trzeba objąć prowadzenie i będzie dobrze. Kiedyś to szczęście musi nam dopisać.

Jakie są Twoje plany na dalszą karierę piłkarską? Zostajesz po tej rundzie w Świnoujściu czy oglądasz się za innym klubem?
Mam jeszcze rok kontraktu tutaj i szczerze nic nie szukam, a koncentruje się tylko na Flocie.


Polecamy