menu

Dolcan przezwyciężył własną niemoc i pokonał beniaminka z Brzeska

3 listopada 2012, 20:31 | Mateusz Faderewski

Zwycięsko po dwóch z rzędu porażkach zanotowali na swoim koncie piłkarze Dolcanu Ząbki. Chaotyczny styl gry gospodarzy pozwolił pokonać grającego bez polotu Okocimskiego Brzesko.

Piłkarze Dolcanu odnieśli dzisiaj cenne zwycięstwo
Piłkarze Dolcanu odnieśli dzisiaj cenne zwycięstwo
fot. Jakub Ziółkowski

- Troszeczkę z duszą na ramieniu dzisiaj przystępowaliśmy do meczu – mówił na konferencji prasowej tuż po spotkaniu trener Robert Podoliński. Szkoleniowiec Dolcanu może być zadowolony tylko z wyniku, bo o stylu gry należy jak najszybciej zapomnieć.

Istne męczarnie

Dolcan rozpoczął mecz z wysokiego „C”. Gospodarze zagrali ambitnie i z charakterem, często przerywając akcje piłkarzy z Brzeska już w okolicach środkowej części boiska. Szkoda tylko, że spotkanie od pierwszych minut nie porwało kibiców zgromadzonych na stadionie. Dolcan posiadał optyczną przewagę, z której tak naprawdę nic nie wynikało. Co istotne, pierwszą groźną okazję stworzyli sobie goście, za sprawą Mateusza Pawłowicza. Dopiero w dalszych minutach ofensywna machina Dolcanu ruszyła do ataku. Szczęścia spróbowali m.in. Piesio i Grzelak, lecz nie zdołali pokonać golkipera rywali.

Grzesio-Piesio show!

Druga odsłona meczu rozpoczęła się analogiczne jak pierwsza. Sporo fauli, więcej biegania nadaremno niż sytuacji podbramkowych zobaczyli kibice w początkowych minutach. Dopiero sytuacja z 53. minuty zmieniła oblicze spotkania. Soczyste uderzenie Grzegorza Piesio zza pola karnego tuż przy słupku pozwoliło gospodarzom wyjść na prowadzenie. Okocimski w tym momencie rzucił wszystkie siły, aby móc doprowadzić chociażby do remisu. Przypominający XVII-wiecznego husarza Paweł Smółka sam nic nie mógł zdziałać, choć i on miał okazję, aby pokonać Rafała Leszczyńskiego. Czego nie dał rady Smółka, mógł uczynić Tataj. Zawodnik Dolcanu miał możliwość postawienia kropki nad „i”, lecz minąwszy ostatni bastion, w postaci bramkarza Dawida Mieczkowskiego, napastnik trafił w słupek.

Zasłużone zwycięstwo Dolcanu

W przekroju całego przebiegu spotkania Dolcan wygrał zasłużenie. I nie chodzi tylko o większe posiadanie piłki czy ilość celnych strzałów na bramkę. Podopieczni Roberta Podolińskiego zagrali mądrze, nie śpieszyli się na siłę z rozgrywaniem akcji. Inna sprawa, że często zawodnicy gospodarzy gubili piłkę, jednak zespół ocenia się nie po jakości gry, ale po ilości zdobytych punktów. Sensownie sobotni mecz opisał trener gospodarzy: - Na pewno zagraliśmy z bardzo solidnym zespołem, dobrze zorganizowanym, ale myślę, że troszkę więcej atutów było jednak po naszej stronie i troszkę więcej jakości, szczególnie w grze ofensywnej.

Na koniec warto podkreślić, że był to pierwszy mecz Dolcanu w tym sezonie u siebie bez straty gola.

Za tydzień, 16. kolejka zostanie rozegrana w ciągu jednego dnia (czyt. 10 listopada). Dolcan czeka daleki wyjazd do Gdyni, gdzie zagra z tamtejszą Arką Petra Nemca. Natomiast Okocimskie podejmie na własnym terenie zespół ze strefy spadkowej - ŁKS Łódź. Serdecznie zapraszamy na kolejne relacje live!

Dolcan Ząbki1:0Okocimski Brzesko
12Sytuacje bramkowe5
7Strzały na bramkę4
3Strzały niecelne1
10Rzuty rożne5
4Spalone5
11Faule9
3Żółte kartki5
0Czerwone kartki0

Polecamy