menu

Herve Renard, francuski selekcjoner Arabii Saudyjskiej z polskimi korzeniami. Jego babcia pochodzi z Poznania

25 listopada, 06:53 | OPRAC.: Jakub Maj

Skromny i pracowity, daleki od wizerunku playboya, który zbudował, Francuz Herve Renard poprowadził we wtorek Arabię Saudyjską przeciwko Argentynie w jego drugim mundialu z rzędu. Dla niego to spełnienie „marzenia z dzieciństwa”. W sobotę jego zespół zmierzy się z reprezentacją Polski.


fot. PAP/EPA/Mohamed Messara
Herve Renard nosi się jak playboy, ale jest pracusiem a nie bawidamkiem
fot. EPA/PAP
1 / 2

Agent FIFA do spraw meczów międzynarodowych, Gael Mahe zna Renarda z czasów, gdy był asystentem Claude'a Le Roya w reprezentacji Ghany (2007-2008), chwali go za „promienną i charyzmatyczną osobowość”.

Renard zachował pokorę, mimo dwukrotnego zdobycia Pucharu Afryki

Opisuje „ciężko pracującego technika, który stał się najbardziej charakterystycznym francuskim trenerem wysłanym za granicę”. Francuz jest jedynym szkoleniowcem, który zdobył dwa Puchary Afryki z dwoma różnymi krajami – Zambią (2012) i Wybrzeżem Kości Słoniowej (2015). Mimo że drugi raz prowadzi zespół w mistrzostwach świata - wcześniej był selekcjonerem Maroko w 2018 roku – Renard „zachował tę samą pokorę, co na początku”, ocenił Mahe.

[twitter]https://twitter.com/UsherKomugisha/status/1595026435672096770[/twitter]

– Rozpocząłem karierę trenera w 1998 roku, w wieku 30 lat, w trzeciej lidze w Draguignan napisał:

– wspominał Francuz w wypowiedzi dla agencji AFP. Wtedy mistrzostwa świata były dla niego „marzeniem z dzieciństwa, które wydawało się niewiarygodne”.

Renard prowadził firmę sprzątającą wille na Lazurowym Wybrzeżu

– Nie miałem kariery zawodnika, o jakiej bym marzył, próbowałem więc nadrobić zaległości jako trener napisał:

– dodał Renard. Założył również firmę sprzątającą wille na Lazurowym Wybrzeżu, RV Net. Zaczynał pracę o trzeciej nad ranem, a wieczorem trenował zespół w Draguignan.

– Nie pracowałem w kopalni na północy Francji, ale miałem trudną pracę. Podobnie jak wielu ludzi, którzy muszą wcześnie wstawać, aby zarobić na życie napisał:

– zaznaczył szkoleniowiec. „Pracusiem był od zawsze”, jak zapewnia Pierre Romero, który podsunął mu pomysł założenia jego firmy.

Babcia Renarda pochodziła z Poznania, a on chciałby poprowadzić kadrę Polski

– Moja mama, która ma polskie korzenie, surowo mnie wychowała, ale dla mojego charakteru to było najlepsze napisał:

– uśmiechnął się Renard.

Jego babcia pochodziła z Poznania, a on nigdy nie ukrywał, że chciałby kiedyś poprowadzić reprezentację Polski.

Romero, „który według Renarda był trochę jak ojciec”, zaproponował mu również spotkanie, które „zmieniło jego przeznaczenie” – z Le Roy'em, którego asystentem później został.

– Zawsze będę wdzięczny Claude'owi. Jest wielu bardzo kompetentnych trenerów w niższych ligach we Francji, ale którzy nigdy się z nich nie wydostaną. Ja z tego wyszedłem przez spotkanie z nim, a potem zdołałem się do tego zaadaptować napisał:

– podkreślił trener Arabii Saudyjskiej.

Wzloty i upadki dumnego Renarda z „Zielonymi Sokołami”

– Z tej drogi jestem najbardziej dumny, miała swoje wzloty i upadki, ale była też pełna wyjątkowych chwil napisał:

– przyznał Renard. „Zielone Sokoły” prowadzi od 2019 roku, a ostatnio nawet przedłużył kontrakt do 2027 roku.

Bezkompromisowy na własnym boisku, jego zespół świetnie przeszedł przez eliminacje, ponosząc tylko jedną porażkę w Japonii. W mistrzostwach świata jego piłkarze grają w grupie z Argentyną, Polską i Meksykiem.

– Musieliśmy się trochę bardziej przygotować, żeby być skutecznym. Ważne, żeby żyć marzeniami, doceniać chwilę obecną napisał:

– zaznaczył Renard.

Mecz Polska – Arabia Saudyjska odbędzie się w sobotę.(PAP)

MŚ 2022 w GOL24


Więcej o MŚ 2022 - newsy, wyniki, terminarze, tabele


Polecamy