menu

„Dziewiątka” to w Chelsea numer przeklęty. Czy weźmie go Aubameyang?

6 sierpnia, 10:42 | Jacek Kmiecik

Trener Chelsea Londyn, Thomas Tuchel, ujawnił, że londyński klub uważa numer 9 za przeklęty. „Dziewiątkę” w drużynie ze Stamford Bridge miałby ewentualnie przejąć po przyjściu z Barcelony Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang.


fot. EPA/PAP

Numer 9 w Chelsea pozostaje wolny po powrocie belgijskiego napastnika Romelu Lukaku do Interu Mediolan.

Wcześniej pod tym numerem występowali w „The Blues” Radamel Falcao, Alvaro Morata, Gonzalo Higuain i Fernando Torres, którzy nie notowali jakichś wybitnych osiągnięć w Chelsea.

– On jest przeklęty. Ludzie mówią mi, że jest przeklęty. To nie jest sytuacja, w której zostawiamy „dziewiątkę” pustą ze względów taktycznych dla nowych graczy. Na numer 9 nie było dużego popytu. Czasami zawodnicy chcą zmienić numer, ale zaskakująco nikt nie chce wziąć „dziewiątki” . Każdy, kto jest w klubie dłużej niż ja, mówi: „Wiesz, ten zawodnik miał numer 9 i nie strzelił gola. Ten zawodnik miał numer 9 i też nie strzelił gola. Mamy więc teraz sytuację, w której nikt nie chce dotknąć „dziewiątki”. Też jestem przesądny i rozumiem, dlaczego gracze nie biorą jej i wybierają inne numery – zacytował Tuchela „The Guardiani”.

Włoski influencer Fabricio Romano twierdzi, że jednym z kadydatów do przejęcia schedy po Lukaku w Chelsea jest Aubameyang, który grał już w Londynie, tyle że w Arsenalu.

[twitter]https://twitter.com/FabrizioRomano/status/1554948207138033665[/twitter]

„The Blues” mieli już nawet rozpocząć rozmowy z otoczeniem Gabończyka, choć nie złożyli jeszcze oferty Barcelonie, która w „Aubie” widzi jednak zmiennika Roberta Lewandowskiego w nadchodzącym sezonie.

Aubameyang jest jednym z kilku napastników na liście życzeń Chelsea. Wysoko wydają się stać też akcje Benjamina Sesko z Red Bull Salzburg.


Polecamy