menu

Bełchatowianie żądni rewanżu za ubiegłoroczną wysoką porażkę z Lechem

13 września 2012, 11:18 | Paweł Hochstim/Dziennik Łódzki

Niemal dokładnie rok temu, 15 sierpnia 2011 roku, piłkarze Lecha Poznań zabawili się w Bełchatowie, wygrywając z GKS 3:0. Podopieczni trenera Kamila Kieresia w trakcie przerwy na mecze reprezentacji robią wszystko, by odpowiednio się przygotować, a w poniedziałek zrewanżować poznaniakom za tamtą porażkę.

Przed rokiem Artiom Rudnev zdobył 3 gole z Bełchatowem
Przed rokiem Artiom Rudnev zdobył 3 gole z Bełchatowem
fot. Polskapresse

Ubiegłoroczny mecz miał tylko jednego bohatera - Artioma Rudneva, który zdobył trzy gole. Dzisiaj Łotysza nie ma już w Lechu, bo latem, z koroną króla strzelców polskiej ekstraklasy, odszedł do niemieckiego Hamburgera SV. Lech w ofensywnie bez wątpienia spisuje się gorzej, niż wtedy, ale nie oznacza to, że bełchatowianie mogą nie być uważni. W trzech pierwszych kolejkach lechici zdobyli siedem punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli ekstraklasy?

A GKS? Niestety zanotował najgorszy start sezonu od szesnastu lat, bo przegrał pierwsze trzy mecze. Najgorsze jest jednak to, że bełchatowianie bardzo pechowo gubią punkty i przynajmniej w dwóch meczach - z Wisłą w Krakowie i z Widzewem w Łodzi - mogli pokusić się przynajmniej o remisy. Kiereś ma nadzieję, że limit pecha na pierwszą rundę rozgrywek został już wyczerpany i że jego podopieczni będą mieli wreszcie trochę szczęścia i zapiszą punkty na swoim koncie.

Mecz GKS - Lech zakończy czwartą kolejkę ekstraklasy, bo zostanie rozegrany w Bełchatowie w poniedziałek o godz. 18.30. Ostatnią noc przed meczem i większą część poniedziałku piłkarze GKS spędzą na przedmeczowym zgrupowaniu.

Trener i jego piłkarze marzą o tym, by poniedziałkowy mecz skończył się tak, jak ten sprzed dwóch lat, gdy pokonali na swoim stadionie Lecha 1:0. Gola zdobył w nim Jacek Popek, którego podobnie jak większości innych graczy występujących w tym meczu - Łukasza Sapeli, Zlatko Tanevskiego, Marcina Drzy- monta, Marcusa Viniciusa, Janusza Gola, Grzegorza Fonfary, Łukasza Bociana, Kamila Poźniaka, Macieja Małkowskiego, Marcina Żewłakowa i Grzegorza Kuświka nie ma już w Bełchatowie.

Dziennik Łódzki


Polecamy