menu

Teodorczyk show! Polak zabłysnął w meczu z Mouscron, notując hat-tricka

25 lutego 2018, 16:29 | DW

Spotkanie Anderlechtu z Mouscron było drugim z rzędu, w którym Łukasz Teodorczyk pojawił się na murawie od pierwszej minuty. Choć w starciu z St. Truiden Polak nie odpłacił się golem, w niedzielnym meczu zrobił to z nawiązką. Teodorczyk strzelił trzy gole w ciągu 16 minut i bezpośrednio dał swojej drużynie zwycięstwo. Czy to oznaka powrotu do formy z poprzedniego sezonu?

Łukasz Teodorczyk znacznie poprawił swój bilans. W tej chwili ma na koncie siedem goli i dwie asysty w 22 spotkaniach ligi belgijskiej.
Łukasz Teodorczyk znacznie poprawił swój bilans. W tej chwili ma na koncie siedem goli i dwie asysty w 22 spotkaniach ligi belgijskiej.
fot. Bartek Syta / Polska Press

Anderlecht wciąż broni trzeciego miejsca w tabeli Jupiler League. Mistrzowie Belgii tracili do prowadzącego Club Brugge kilkanaście punktów, więc na obronę tytułu raczej nie ma szans. Mimo wszystko wciąż jest o co grać, a postawa drużyny Teodorczyka jest daleka od zadowalających. "Paarswit" przegrali dwa ostatnie spotkania, więc trener Rene Weiler musiał zmienić coś w swoim składzie. Drugą szansę z rzędu dostał Łukasz Teodorczyk, który w znakomitym stylu wpłynął na wygrane spotkanie przeciwko Royal Excel Mouscron.

Polski napastnik najpierw wykorzystał rzut karny w doliczonym czasie pierwszej połowy. Uderzenie "Teo" można porównać do Cristiano Ronaldo - mocny strzał wprost nie do obrony.

W drugiej połowie nasz snajper dorzucił jeszcze dwa trafienia i to w zaledwie cztery minuty! Najpierw w 57. minucie wykorzystał podanie Kenny'ego Saiefa i dał Anderlechtowi już trzybramkowe prowadzenie, a po chwili skompletował hat-tricka. Pieter Gerkens wywalczył piłkę na skrzydle i po ziemi dośrodkował idealnie w miejsce, gdzie stał Teodorczyk (61').

Mistrzowie Belgii byli o krok od remisu. Choć prowadzili już 4:0, za bardzo cofnęli się na swoją połowę. Zawodnicy Mouscron w zaledwie 14 minut odpowiedzieli trzema trafieniami, ale na wywalczenie punktu zabrakło im już czasu. Anderlecht wygrał 5:3. Warto zanotować, że pierwsze i ostatnie trafienie w tym meczu dla "Paarswit" zanotował Ryota Morioka - były pomocnik Śląska Wrocław. Japończyk wywalczył także rzut karny, którego na bramkę zamienił właśnie Teodorczyk.

Czy Polak walczy o miejsce na Mistrzostwa Świata w Rosji? Najwyższy czas, by zastanowić się nad ewentualnym powołaniem. Jeśli jednak ma do tego dojść, Teodorczyk musi potwierdzić powrót formy i do końca sezonu regularnie strzelać.

POLACY ZA GRANICĄ w GOL24


Więcej o POLAKACH ZA GRANICĄ

Zagraniczne rodzynki w Ekstraklasie [25 NAZWISK]