menu

(ZDJĘCIA,, WIDEO) 3 liga. Broń Radom zremisowała w Zambrowie. Bramkarz w szpitalu!

15 maja, 15:22 | SzS

W środę rozgrywana jest 27 kolejka trzeciej ligi grupy I. Broń Radom na wyjeździe gra z Olimpią Zambrów. Wynik spotkania i najważniejsze wydarzenia można śledzić na naszym portalu!

Piłkarze Broni już na stadionie w Zambrowie
fot. Sylwester Szymczak

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.
1 / 24

Olimpia Zambrów - Broń Radom 1:1 (1:0)
Bramka Zalewski 25 - Czarnecki 56
Olimpia: Czapliński - Lapin, Steć, Gryko, Zalewski, Łupiński, Ostaszewski, Koncewicz, Grzybowski, Jackiewicz, Dawidowicz.
Broń: Kosiorek (73 Młodziński) - Góźdź, Gorczyca, Kupiec, Wicik, Nogaj, Możdżonek, Sala, Imiela, Paterek (89 Zych), Czarnecki.

W środę do Zambrowa, radomska Broń pojechała mocno osłabiona. Z powodu kontuzji w Radomiu zostali: Przemysław Śliwiński, Emil Więcek, natomiast Dominika Leśniewskiego zatrzymały sprawy służbowe. Z kolei Patryk Czarnota pauzuje za nadmiar kartek.
Broń doznała czterech porażek z rzędu i nie jest faworytem w Zambrowie. Każdy punkt zdobyty na boisku Olimpii będzie sukcesem zespołu z Radomia.

Broń nieźle zaczęła to spotkanie, bardzo ostrożnie w defensywie, ale jeden błąd w defensywie kosztował drużynę stratę gola. W 25 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, obrońcy źle wybili piłkę i Kamil Zalewski wpakował ją do siatki.
Ten sam zawodnik miał jeszcze jedną idealną okazję, ale Jakub Kosiorek szcześliwie instynktownie obronił strzał. W samej końcówce pierwszej połowy to Broń miała dwie okazje, ale dwukrotnie defensorzy Olimpii wybili piłkę.

Drugą połowę lepiej zaczęli radomianie. Po dośrodkowaniu Imieli, w 56 minucie gola zdobył Kamil Czarnecki. Olimpia przeważała, ale po zmianie stron miała właściwie jedną bardzo dobrą sytuację do zdobycia gola. W 67 minucie poprzeczka uratowała Broń od straty gola, a dobitke wybili radomscy obrońcy z linii bramkowej. Również podopieczni trenera Dariusza Różańskiego mieli swoje okazje. Bramkę między innymi zdobył Adam Imiela, ale sędzia podniósł chorągiewkę. W 80 minucie Przemysław Nogaj ograł w polu karnym trzech obrońców i gdy już składał się do strzału, ostatni stoper rozpaczliwie wślizgiem wybił mu piłkę spod nóg.

Broń dowiozła szczęśliwy i zasłużony remis, ale w drugiej połowie z kontuzją zszedł Jakub Kosiorek. Z podejrzeniem załamanej nogi odwieziony został do szpitala. EDIT: Na szczęście okazało się, że Kosiorek ma tylko lekko skręconą nogę w kostce. Być może w sobotę będzie gotowy do gry.

Wkrótce wiecej o meczu
(wieczorem fotogaleria i wideo z meczu)


Polecamy