menu

Zagraniczny szrot z Ekstraklasy. Kogo trzeba się szybko pozbyć?

14 marca, 22:02 | red

Szefowie klubów Ekstraklasy nie wyciągają wniosków. Wciąż na potęgę ściągają zagranicznych zawodników, a przecież tylko część z nich jest wartością dodaną w swoich drużynach. Których zagranicznych piłkarzy trzeba jak najszybciej pogonić?

Szefowie klubów Ekstraklasy nie wyciągają wniosków. Wciąż na potęgę ściągają zagranicznych zawodników, a przecież tylko część z nich jest wartością dodaną w swoich drużynach. Których zagranicznych piłkarzy trzeba jak najszybciej pogonić?
fot. Waldemar Wylegalski
Jedna samobójcza bramka w sezonie to nie tragedia. Serb golkipera własnej drużyny pokonał jednak w dwóch kolejnych spotkaniach! A w starciu z Legią Warszawa był o krok od trzeciego swojaka. Przed przyjściem do Miedzi niemal przez pół roku był bezrobotny. Wydaje się, że rozwiązanie umowy z Milijkoviciem wyszłoby legniczanom na dobre.
fot. Bartek Syta
Przygodę z Ekstraklasą zaczął w sposób najgorszy z możliwych. Na dzień dobry wyleciał z boiska, a dwie żółte kartki skompletował w ciągu kilkudziesięciu sekund. Tydzień później przeciwko Arce był kompletnie niewidoczny. W kolejnych spotkaniach Gruzin nie mieścił się już do meczowej osiemnastki.
fot. Fot Arkadiusz Gola / Polskapresse
Olczyk przez dziewięć lat szkolił się w Schalke 04 Gelsenkirchen. 22-latek nie był jednak chyba pilnym uczniem. W spotkaniu z Legią dosłownie dał się wkręcić w ziemię Sandro Kulenoviciowi, który wybornym technikiem przecież nie jest. Zbigniew Smółka raczej szybko na niego nie postawi.
fot. Przemyslaw Swiderski
Obieżyświat z Serbii nie będzie drugim Cillianem Sheridanem. Póki co brakuje mu piłkarskiej jakości. Scepović zawodzi też w ważnych momentach. W potyczce z Cracovią zmarnował rzut karny, który mógł dać Jagiellonii Białystok punkty.
fot. Wojciech Matusik
Głośny, ale zupełnie nietrafiony transfer Legii. Agra wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Lechem Poznań i był najsłabszy na boisku. Statystycy zanotowali mu tylko jedno celne podanie do przodu. Zawiódł też we wcześniejszym pojedynku z Cracovią, kiedy rozegrał beznadziejne 45 minut, a po przerwie usiadł na ławce. Kto wie, czy nie lepiej byłoby już teraz rozwiązać z nim kontrakt.
fot. Waldemar Wylegalski
<a href="https://gol24.pl/legia-warszawa-fatalne-transfery-w-ostatnich-dwoch-latach-26-przyszlo-a-14-sie-nie-nadaje/ga/13794356/zd/33140702"><h2><b>26 przyszło, a 14 się nie nadaje! Fatalne transfery Legii</b></h2><img src="https://d-pt.ppstatic.pl/kadry/k/r/1/81/ce/5c35d19c42e60_o,size,1088x550,crop,0.0000x0.0478x0.9963x0.7554,opt,w,q,71,h,849645.jpg" width="100%"></a>
fot.
1 / 7

Polecamy