menu

Wygrana Widzewa z Ruchem napawa optymizmem

17 lipca, 14:04 | (bart)

III-ligowi piłkarze Widzewa pokonali w Nieborowie spadkowicza z ekstraklasy, Ruch Chorzów, 2:0 Gole zdobyli Michał Miller oraz Damian Kostkowski.

W akcji napastnik Michał Miller
W akcji napastnik Michał Miller
fot. łukasz kasprzak

Kilkuset kibiców, którzy oglądali na żywo mecz z Ruchem raczej więc nie narzekali. Zwłaszcza że przy choć odrobinę większej precyzji, podopieczni trenera Przemysława Cecherza mogli wygrać wyżej.

Pierwsza bramka padła po świetnym prostopadłym podaniu Daniela Świderskiego i „przytomnym” technicznym strzale Millera w 28 min (piłka odbiła się jeszcze od słupka). Drugi gol to efekt rogu z lewej strony boiska, po którym zamieszanie w polu karnym rywali bezwzględnie wykorzystał Kostkowski (88 min).

To był naprawdę dobrze dysponowany Widzew.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden optymistyczny element starcia z „Niebieskimi”. Chodzi o dobrą postawę młodzieżowców. Po raz drugi z rzędu w wyjściowej jedenastce widzewiaków przez prawie godzinę na lewej obronie grał Bartłomiej Rakowski. Ten 19-latek z UKS SMS Łódź prezentował się obiecująco. Był zaradny i waleczny. Z kolei przez ostatnie 21 minut zespół walczył z dwoma młodzieżowcami w składzie (brylujący w środku pola w całym spotkaniu Adam Radwański oraz Mateusz Ostaszewski). Właśnie w tej fazie spotkania łodzianie nie tylko podwyższyli prowadzenie, ale dosłownie w ostatnich sekundach, po składnej akcji, piłka właśnie po uderzeniu Ostaszewskiego uderzyła w słupek.

Widzew Łódź - Ruch Chorzów 2:0 (1:0)
1:0 - Michał Miller (28), 2:0 - Damian Kostkowski (88).
Widzew: Wolański - Kozłowski (52, Tlaga), Zieleniecki, Sylwestrzak (46, Kostkowski), Rakowski (56, Kamiński) - Michalski (46, Niedziela), Kazimierowicz (68, Rodak), Radwański, Mąka - Świderski (69, Ostaszewski), Miller (59, Okuniewicz).

- Chłopcy zagrali bardzo dobrze, może inaczej, mądrze. Celowo właśnie pod kątem tego sparingu odbyliśmy taktyczne zajęcia, aby udowodnić tym nieco bardziej niecierpliwym kibicom, że ciężko pracujemy nad każdym elementem. Zawodnicy zagrali znacznie lepiej niż w Pruszkowie, gdzie zresztą wcale nie było aż tak źle. Zaczynają nam wychodzić wszystkie akcje, które analizujemy. Szkoda niewykorzystanych sytuacji. Choć repertuar rozwiązań ofensywnych będzie większy. Niektóre fajnie wyszły, ale je jeszcze udoskonalimy. Przede wszystkim mamy w zespole coraz mniej słabych punktów - powiedział trener widzewiaków Przemysław Cecherz.

Jeszcze przed rozpoczęciem zgrupowania w Nieborowie było jasne, że piłkarzy Widzewa czekają niezwykle ciężkie treningi. Tak też było i sami zawodnicy otwarcie przyznawali się, że czują w nogach intensywność zajęć. Po sobotnim starciu z Ruchem, trener łodzian postanowił dać swoim podopiecznym nieco odpocząć. Na boisku spotkają się bowiem dopiero jutro.

Natomiast w środę (17) zmierzą się we Wronkach z Lechem II Poznań. W swoim pierwszym sparingu ten zespół pokonał Piast Żmigród 2:0.