menu

Trzecioligowe derby bez rostrzygnięcia. Wisła Puławy zremisowała z Motorem Lublin

2 września 2018, 19:13 | Marcin Puka

Trzecioligowe derby regionu bez zwycięzcy. W meczu 6. kolejki, Wisła Puławy bezbramkowo zremisowała z Motorem Lublin. Obydwie ekipy miała kilka okazji do strzelenia goli, ale ich nie wykorzystały. Puławianie spadli z pierwszej na drugą pozycję w tabeli, a lublinianie nadal plasują się na szóstym miejscu.


fot. Motor Lublin

Wisła Puławy - Motor Lublin 0:0
Wisła: Socha - Król, Poznański, Sulkowski (60 Barański), Szymankiewicz (88 Kusal), Litwiniuk, Maksymiuk, Szczotka (53 Kacprzycki), Zmorzyński, Puton (70 Kobiałka), Stanisławski
Motor: Sobieszczyk - Michota, Cichocki, Ranko, Brzyski, Bonin (89 Dusiło), Gałecki, Darmochwał (61 Pożak), Kamiński, Paluch, Nowak
Żółte kartki: Puton - Gałecki, Bonin
Sędziował: Mateusz Czerwień z Krakowa
Widzów: 1000

PRZECZYTAJ CO PO MECZU POWIEDZIELI TRENERZY OBU DRUŻYN:
"Szanujemy ten punkt" - trenerzy Wisły Puławy i Motoru Lublin po meczu derbowym;nf


Wisła i Motor do niedzielnej konfrontacji przystępowały jako niepokonane zespoły w tym sezonie. Puławianie wyprzedzali lublinian zaledwie o dwa punkty. Mecz miał kilka podtekstów. Jacek Magnuszewski, trener Wisły i Mariusz Sawa, trener Motoru, wcześniej pracowali także odpowiednio w Lublinie i w Puławach. Poza tym latem z Wisły do Motoru trafili Piotr Darmochwał, Irakli Meschia i Dawid Pożak, a w przeciwnym kierunku podążył Paweł Socha.

W ekipie gospodarzy w tym prestiżowym starciu zabrakło pauzującego za żółte kartki kapitana zespołu, obrońcy Mateusza Pielacha. W niedzielę, w tej roli zastąpił go Arkadiusz Maksymiuk. Natomiast Sawa po raz pierwszy w tym sezonie postawił na dwójkę napastników, którymi w Puławach byli Konrad Nowak i Michał Paluch.

Początek spotkania, jak to w derbach zazwyczaj bywa, to dużo walki, głównie w środku pola. Później optyczną przewagę osiągnęli goście, dwukrotnie wykonując rzuty wolne, ale bez efektów. W odpowiedzi, po solowej indywidualnej akcji wysoko piłkę nad bramką Motoru posłał Piotr Zmorzyński.

Po upływie kwadransa korner dla przyjezdnych wywalczył Michota. Piłkę dośrodkował Tomasz Brzyski, a "główka" Nowaka przeleciała nad poprzeczką. Za chwilę bardzo niecelnie uderzał Szymon Kamiński.

Na kolejną ciekawą akcję czekaliśmy do 22. minuty. Przeprowadzili ją miejscowi, ale Andrzej Sobieszczyk poradził sobie z próbą Konrada Szczotki.

ZOBACZ TAKŻE:
Trzecioligowcy z regionu bez zwycięstwa w sobotnich meczach 6. kolejki trzeciej ligi;nf

Motorowcy skontrowali, ale znów lepszy od pomocnika (Bonina) okazał się bramkarz (Socha). Następnie niecelnie zza pola karnego strzelał Paluch. Kilka chwil później Sobieszczyk bez problemów złapał "futbolówkę" po kolejnym uderzeniu Zmorzyńskiego, a Maksymiuk posłał piłkę obok słupka lubelskiej bramki.

Potyczka się wyraźnie ożywiła. Przed szansą na pokonanie golkiperów stawali kolejno: Darmochwał (był sam na sam), znów Zmorzyński, Kacper Szymankiewicz, Maksymiuk oraz Michał Gałecki. Wynik w tej części gry jednak nie uległ zmianie.

W drugiej odsłonie derbów znów pierwsi zaatakowali lublinianie. W 49. min. Nowak zagrał piłkę do Darmochwała, lecz strzał pomocnika przeszedł nad poprzeczką.

Motor wciąż atakował. W 54. min. na uderzenie zdecydował się Bonin, ale piłka po nogach zawodników "Dumy Powiśla" przeszła tuż obok słupka.

W 64. min. żółto-biało-niebiescy mieli kolejną okazję do objęcia prowadzenia. Wprowadzony na boisko po przerwie Pożak, wyłożył piłkę Boninowi, ale jego strzał zablokowali obrońcy gospodarzy. Za chwilę groźnie z rzutu wolnego uderzał Brzyski, jednak piłka minęła poprzeczkę. Za chwilę piłkę nad bramką posłał Nowak.

Indolencja strzelecka Motoru mogła się zemścić w 70.min, ale na szczęście dla nich także w dobrej sytuacji źle uderzał Kacper Szymankiewicz.

Po przeciwnej stronie boiska bliski powodzenia był Kamiński, a później fatalnie spudłował Michal Ranko.

W końcówce spotkania przed szansą na rozstrzygnięcie meczu stawali Brzyski, Maksymiuk i Łukasz Kacprzycki, jednak także im nie udało się skierować piłki do siatki. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Puławianie kolejny mecz rozegrają 8 września (sobota, godzina 16). Ich wyjazdowym rywalem będzie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Motor najbliższy weekend będzie mieć wolny, ponieważ Arena Lublin zarezerwowane jest na koncert. Żółto-biało-niebiescy do walki o punkty wrócą 12 września (godz. 12), kiedy to podejmą Czarnych Połaniec.

12 września Motor miał zagrać wyjazdowe spotkanie 3. rundy Pucharu Polski na szczeblu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Mecz ten przełożono na 19 września (środa, godz. 16.30).


Polecamy