menu

Ruch Chorzów zaczyna grę w III lidze. Pierwszy rywal to Foto-Higiena Gać. Lato przy Cichej było gorące, ale pożar został ugaszony

16 sierpnia 2019, 15:45 | Tomasz Kuczyński

Ruch jeszcze nigdy nie upadł tak nisko. W sobotę przy Cichej Niebiescy rozegrają pierwszy mecz w III lidze, czyli na czwartym poziomie rozgrywkowym. Ich rywalem będzie Foto-Higiena Gać. Początek meczu o godz. 17. Klub zdecydował, że mecz będzie można zobaczyć za darmo!

Kibice Niebieskich na meczu Skra Częstochowa - Ruch Chorzów.
Kibice Niebieskich na meczu Skra Częstochowa - Ruch Chorzów.
fot. Kacper Tazbir/Dziennik Zachodni

AKTUALIZACJA, GODZ. 15.45

W piątek zapadła decyzja, że kibice wejdą za darmo na mecz Ruch Chorzów - Foto-Higiena Gać. Oto komunikat ze strony klubu:

Decyzją Zarządu i Rady Nadzorczej Ruchu Chorzów wstęp na sobotni mecz z Foto-Higieną Gać będzie darmowy! Chcemy, by „Niebiescy” przystąpili do ligowej rywalizacji z jak największym wsparciem swoich kibiców! Wszyscy na Cichą!

W związku z przepisami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych i wynikającego z nich obowiązku identyfikacji uczestników meczu, po darmowe bilety należy zgłosić się do Strefy Kibica przy Cichej, a w dniu meczu także do stadionowych kas. Posiadacze kart kibica proszeni są o ich zabranie, usprawni to proces wydawania darmowych wejściówek.

DARMOWE BILETY DOSTĘPNE SĄ TYLKO STACJONARNIE!

Kibice, którzy zakupili już bilety, będą mieli możliwość darmowego wejścia na inny wybrany mecz. Z kolei Karnetowiczom oferujemy darmowy bilet dla osoby towarzyszącej na inne wybrane spotkanie. W razie pytań prosimy o kontakt pod numerem telefonu 32 241 75 54 wew. 44 lub drogą mailową: sklep@ruchchorzow.com.pl.

Szymon Michałek, który był kandydatem kibiców na prezesa Ruchu tak odpowiedział na Twitterze:
Info od kibiców:NIE CHCEMY DARMOWYCH BILETÓW,CHCEMY NORMALNOŚCI W NASZYM KLUBIE!Warunki przerwania bojkotu nie zostały spełnione,nadal nie ma woli działaczy.Klub chce frekwencję,żeby dostać pieniądze z promocji.W sobotę pod stadionem zbieramy pieniądze na Artura.BOJKOT TRWA! pic.twitter.com/KgboDKy2b8— Szymon Michałek ®️ (@Cicha6com) August 16, 2019

Grupa Ultras Niebiescy na swoim Facebooku też przestawiła zdecydowane stanowisko:

Komunikat Grup Kibicowskich.

Trwa bojkot kibiców Ruchu Chorzów. Bieżące wytłumaczenie sytuacji!

Dlaczego?

1. Trzy spadki z rzędu, za które akcjonariusze nie biorą odpowiedzialności,
2. Kolejne zadłużenie klubu (ponad 6 mln złotych),
3. Brak terminowego płacenia piłkarzom i firmom współpracującym z klubem,
4. Brak długofalowego planu funkcjonowania i finansowania klubu,
5. Uzyskanie licencji z minusowymi punktami.

Co robimy?

1. Nie bierzemy udziału w meczach domowych ligowych i pucharowych na ul. Cichej 6,
2. Nie kupujemy biletów, karnetów, gadżetów.

Co z drużyną?

Bojkot nie jest skierowany przeciwko piłkarzom i trenerom Ruchu Chorzów. Chcemy, aby mieli oni zapewnione jak najlepsze warunki rozwoju, aby można było myśleć o awansie a nie kolejnych spadkach.

Drużynę będziemy dopingować na meczach wyjazdowych oraz uczęszczać na mecze domowe UKS RUCH CHORZÓW.

Czego oczekujemy?

Normalności, która ma polegać na finansowaniu klubu przez akcjonariuszy. Na wzięciu odpowiedzialności za zarządzanie klubem ludźmi, którzy mają wiedzą i odpowiednie doświadczenie oraz kompetencje.

Oczekujemy, że akcjonariusze swoje pożyczki skonwertują na akcje spółki oraz zainwestują 2.5 miliona złotych w jej funkcjonowanie. Zainwestują to nie oznacza pożyczą.

Stadion?

Chcesz walczyć o nowy stadion? 5 września o godz. 16:00 na skrzyżowaniu ulic Wolności i Chrobrego rozpocznie się manifestacja w sprawie niedotrzymania przez Prezydenta Andrzeja Kotalę obietnicy wybudowania stadionu. Musisz tam być!

Co w najbliższą sobotę?

Zapraszamy kibiców Ruchu pod stadion o godz.16:00 przy wejściu na sektor nr 1. Nie wchodzimy na stadion mimo darmowego wejścia. Pamiętajcie, że frekwencja jest jednym z punktów otrzymania środków z promocji miasta. Piłkarzy możemy wspierać pod stadionem!

Pod stadionem odbędzie się zbiórka środków na leczenie Artura.

Wcześniej pisaliśmy:

Sukcesem 14-krotnego mistrza Polski jest sam fakt przystąpienia do rozgrywek III ligi. Po trzech spadkach z rzędu Ruch przyzywa nie tylko sportowy kryzys. Jeszcze gorzej jest pod względem finansowym. Klub z Cichej nie spłacił do końca lipca licencyjnych zaległości (780-790 tys. zł), za co został ukarany odjęciem dwóch punktów. Komisja Licencyjna Śląskiego Związku Piłki Nożnej zgodziła się na to, aby powyższy dług był spłacony do 30 września.

Częstochowa zdobyta


W Ruchu mieliśmy strajk pracowników klubu, do którego przyłączyła się drużyna. Pożar udało się ugasić i pracownicy wrócili do pracy, a piłkarze do trenowania. Na prośbę Niebieskich przełożono pierwszy mecz w III lidze, z Zagłębiem II Lubin. Ze względu na brak możliwości rozegrania spotkania z Ruchem na Stadionie Miejskim (jak chce policja), Rekord Bielsko-Biała przełożył mecz w 2. kolejce. Dlatego chorzowianie rozpoczną grę w III lidze w sobotę. Rywalem będzie Foto-Higiena Gać, która wygrała dwa pierwsze mecze - z Polonią w Bytomiu 2:1 i u siebie z Lechią Zielona Góra 2:0. Niebiescy zagrają więc z wiceliderem.

Ruch pod wodzą trenera Łukasza Berety ma za sobą na razie tylko jeden oficjalny mecz. W fazie wstępnej Pucharu Polski chorzowianie niespodziewania wygrali w Częstochowie z drugoligową Skrą 2:1, choć do 88. minuty przegrywali 0:1.
Sezon w III lidze zapowiada się na bardzo trudny nie tylko pod względem sportowym. Ruch jeszcze nigdy do rozgrywek nie przystępował w tak specyficznej otoczce związanej z bojkotem kibiców.

Kibice ciągle bojkotują 


W momencie, kiedy prezesem klubu nie został przedstawiciel kibiców Szymon Michałek, fani ogłosili bojkot Ruchu Chorzów SA. Oznacza to, że nie kupują biletów, karnetów i klubowych gadżetów oraz nie zamierzają chodzić na mecze przy Cichej. Kibice zdecydowali, że będą wspierać zespół na wyjazdach i tak było w Częstochowie. Sobotnie spotkanie z Foto-Higieną Gać pokaże jak skuteczny jest ich bojkot.

Kibice Niebieskich postanowili chodzić na mecze UKS-u Ruch Chorzów, który na co dzień występuje w klasie B. Na meczu I rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Katowice z Wawelem Wirek, na stadionie przy ulicy Lompy fani stawili się w licznej grupie i prowadzili głośny doping. Efekt? Remis 2:2, a potem wygrana UKS-u Ruch po rzutach karnych 5:4.

Kibice nie zamierzają kończyć bojkotu, choć wiceprezes klubu Marcin Waszczuk próbuje nawiązać z nimi nić porozumienia. Nie brakuje jednak osób, które mówią wprost, że chcieliby upadku obecnej spółki i rozpoczęcia budowy Ruchu od nowa.

Dług na ponad 27 milionów


O problemach Niebieskich zrobiło się głośno w całej Polsce. Przy okazji dowiedzieliśmy oficjalnie jaki dług ma Ruch. Klub wydał oświadczenie, w uzupełnieniu do reportażu w TVN24, w który napisano:

„Na łączne zadłużenie Ruchu Chorzów SA w wysokości 27,5 mln zł składają się zobowiązania długoterminowe w postępowaniu układowym w wysokości 12 mln zł, zobowiązania krótkoterminowe w postępowaniu układowym w kwocie 7,3 mln zł, zobowiązania bieżące w wysokości 4,1 mln zł oraz pożyczki na kwotę 4,1 mln zł. Powyższe dane przedstawiają stan na dzień 31 marca 2019 r. Z powyższych danych wynika, że bieżące zobowiązania finansowe wynoszą około 4 mln zł, co bilansuje się z kwotą jaką Ruch Chorzów może otrzymać do końca 2019 r. z tytułu umowy na promocję miasta Chorzów”.

Nowy kapitan Niebieskich


W sezonie 2019/2020 opaskę kapitańską w drużynie Ruchu będzie miał Tomasz Foszmańczyk.

– Była to decyzja sztabu szkoleniowego. Zostałem poproszony na rozmowę. Trener przedstawił mi swoją wizję funkcjonowania drużyny. Chciał, żebym został kapitanem tej drużyny. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko się zgodzić. Cieszę się z tej decyzji – podkreśla „Fosa”, który przejął opaskę od dotychczasowego kapitana, Tomasza Podgórskiego.

– Od razu po otrzymaniu propozycji porozmawiałem z Tomkiem, żeby nie było żadnych niedomówień. Przyjął tę decyzję, nie miał nic przeciwko. Wszyscy jesteśmy tutaj w jednym celu, żeby Ruch grał jak najlepiej w tym sezonie. Ja, Tomek i Marcin Kowalski jesteśmy tymi bardziej doświadczonymi zawodnikami. Ja dzierżę opaskę, ale wspólnie dzielimy odpowiedzialność za zespół – wyjaśnia Foszmańczyk.


Polecamy