menu

Regionalny Totolotek Puchar Polski. Kacper Piechniak jesienią zdobył 16 bramek. Jego wiernym kibicem jest tata - Piotr Piechniak [ZDJĘCIA]

1 grudnia, 19:59 | dor

Kacper Piechniak rundę jesienną miał udaną. W sumie zdobył 16 bramek, w tym dwie w Regionalnym Totolotek Pucharze Polski w barwach Alitu Ożarów. Postawa 22-letniego zawodnika cieszy jego tatę Piotra Piechniaka, który na koncie ma 238 spotkań w ekstraklasie i 26 bramek.

Kacper Piechniak (z lewej) poszedł w ślady taty Piotra Piechniaka, byłego gracza ekstraklasy. 22-latek obecnie gra w Alicie Ożarów, ale liczy na to, że zaistnieje jeszcze w wyższej lidze.
fot. Fot. Polska Press/Nowiny24/Jaromir Kruk/Wisła Sandomierz/Łączy nas piłka

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.

fot.
1 / 13

Kacper nie uniknie porównań do znanego taty, ale trzeba zaznaczyć, że różnią ich pozycje na boisku. Piotr Piechniak był pomocnikiem, a jego syn występuje w ataku. -Tata jest moim wiernym kibicem. Po każdym meczu rozmawiamy, mówi co dobrze zrobiłem, a co trzeba poprawić. To są cenne wskazówki - przyznaje.

Piotr Piechniak to były piłkarz takich klubów, jak Stal Stalowa Wola, Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Polonia Warszawa, APO Levadiakos, Odra Wodzisław Śląski. Na koncie ma 238 spotkań w ekstraklasie, w których zdobył 26 bramek. Dwa razy wywalczył też Puchar Polski, dwa razy Puchar Ligi. Teraz jest trenerem, prowadzi rezerwy Stali Stalowa Wola.

Kacper w ekstraklasie jeszcze nie zadebiutował. Blisko tego celu był w Jagiellonii Białystok w sezonach 2014/2015 i 2015/2016, ale nie dostał szansy występu na najwyższym szczeblu rozgrywek. Ale jeszcze wszystko przed nim, bo ma 22 lata i duży potencjał. Oby tylko omijały go kontuzje.

- Niestety, problemy zdrowotne trochę pokrzyżowały moje plany. Miałem poważne urazy, a wiadomo, że one komplikują sytuację. Mam nadzieję, że jeszcze pójdę do przodu. Jesień miałem udaną. Dla Alitu zdobyłem 13 bramek w czwartej lidze, dwie w Regionalnym Totolotek Pucharze Polski, jedno trafienie zaliczyłem jeszcze w Wiśle Sandomierz. Solidnie przepracuję przerwę zimową i wierzę, że wiosna będzie jeszcze lepsza - mówi Kacper.

W Regionalnym Totolotek Pucharze Polski jego zespół w trzeciej rundzie w rzutach karnych 4:3 wygrał ze Spartą Dwikozy
(w regulaminowym czasie było 0:0), a w w czwartej pokonał Agricole Łoniów 4:1, a dwie bramki zdobył Kacper Piechniak.

- Czekamy na kolejnego rywala. Chcemy zaistnieć w tych rozgrywkach. W zeszłym sezonie przeżyłem niesamowitą przygodę z Wisłą Sandomierz, bo wyeliminowaliśmy między innymi Koronę Kielce. To było fantastyczne przeżycie. Oby teraz z Alitem było podobnie. To bardzo fajne rozgrywki, bo teoretycznie słabszy zespół może powalczyć ze znanym rywalem i sprawić niespodziankę. Mam nadzieję, że my postaramy się o taką w przyszłym roku, w tych rozgrywkach Regionalnego Totolotek Pucharu Polski - dodaje Kacper Piechniak, który do Alitu Ożarów jest wypożyczony z trzecioligowej Wisły Sandomierz.

-Kacper dołączył do nas w trakcie rundy jesiennej i okazał się dużym wzmocnieniem siły ofensywnej naszego zespołu. Wierzę, że wiosna będzie jeszcze lepsza w jego wykonaniu i naszej drużyny. Kacper ma duży potencjał, potrafi znaleźć się pod bramką przeciwnika. Oby tylko omijały go kontuzje, a na pewno jeszcze wiele razy o nim usłyszymy - mówi Paweł Rybus, trener czwartoligowego Alitu Ożarów.