menu

Przewidywany skład Polaków na mecz z Japonią: kolejne zmiany Nawałki

28 czerwca 2018, 08:53 | psz

Dzisiejszym meczem z Japonią w Wołgogradzie biało-czerwoni żegnają się z mundialem. Po dwóch rozczarowaniach, z Senegalem (1:2) i Kolumbią (0:3), selekcjoner wróci do dobrze znanego i sprawdzonego systemu 4-2-3-1. Tylko czy piłkarzom będzie się jeszcze chcieć? Oto przewidywany skład reprezentacji Polski na mecz z Japonią!


fot. Bartek Syta
Po tym jak w poprzednich dwóch meczach Wojciech Szczęsny nie zrobił nic, czas na zmianę bramkarza. To może być pożegnalny występ "Fabiana" w kadrze.
fot. Bartek Syta
Podobnie jak Fabiański, Piszczek ma już 33 lata i niewykluczone, że postanowi zwolnić miejsce dla młodszych. Z Japonią na prawej obronie może zagrać on lub Bartosz Bereszyński.
fot. Bartek Syta
O jeden mecz za późno. Kamil Glik w końcu wróci do pierwszego składu. Mamy nadzieję, że gra naszej defensywny z liderem tej formacji w składzie będzie wyglądała o niebo lepiej.
fot. Bartek Syta
Trzecia szansa tego chłopaka na mundialu. Z Kolumbią wypadł lepiej od Michała Pazdana i wydaje się, że to na niego postawi ostatecznie Adam Nawałka.
fot. Bartek Syta
Chyba nasz najlepszych, najbardziej solidny piłkarz na rosyjskim mundialu. Jego występ od początku z Japonią nie podlega dyskusji.
fot. Bartek Syta
Jako jeden z niewielu (a może jedyny), nieźle wypadł z Kolumbią. Nogi na pewno nie odłoży, da z siebie wszystko. Takich ludzi nam trzeba.
fot. Bartek Syta
W poprzednich meczach maczał palce przy traconych bramkach, ale przynajmniej gra odważnie i bez kompleksów. Nie mamy nikogo lepszego, kto mógłby grać za Krychowiaka na tej pozycji.
fot. Bartek Syta
To nie jest mundial "Turbo". Oprócz asysty z Senegalem Kamil jest kompletnie bezbarwny i bezproduktywny. Może w ostatnim meczu będzie w stanie wykrzesać z siebie więcej?
fot. Bartek Syta
Kreowany przez wielu na lidera pomocy, tym liderem nie jest. Dostanie kolejną szansę, bo drzemie w nim potencjał... W mecz towarzyskim z Koreą Południową strzelił gola. Może powtórzy to z Japonią?
fot. Bartek Syta
Przez długi czas zmagał się z urazem podczas zgrupowania. Teraz jest gotowy do gry i król asyst Ekstraklasy zagra na lewej pomocy. Może dorzuci jakaś piłkę ze stałego fragmentu do Lewandowskiego?
fot. Bartek Syta
Ciężko myśleć poważnie o zwycięstwie bez naszego kapitana i lidera. Życzymy mu bramki z Japonią, na pożegnanie z tym nieszczęśliwym mundialem.
fot. Bartek Syta
1 / 12

Polecamy