menu

Piłkarze Pogoni Szczecin dostali zgodę klubu na wyjazd na święta do domów

5 kwietnia 2020, 17:06 | Jakub Lisowski

Piłka nożna. W sobotę Pogoń Szczecin miała rozegrać ligowy klasyk z Lechem Poznań, a od jutra miała rozpocząć przygotowania do meczu z Lechią Gdańsk, który miał zakończyć rundę zasadniczą PKO Ekstraklasy.

Cała drużyna Pogoni ma być znów razem 19 kwietnia
Cała drużyna Pogoni ma być znów razem 19 kwietnia
fot. Andrzej Szkocki

Z „Kolejorzem” Pogoń nie zagrała, na Lechię szykować się nie będzie. Kibice - pewnie sporo by dali, by zobaczyć w akcji zespoły choćby tylko za pośrednictwem telewizji, ale na razie nie ma mowy, by ktoś pozwolił na wznowienie rozgrywek ligowych.

A skoro mocnych oznak końca epidemii koronawirusa w Polsce nie widać, to kluby na bieżąco modyfikują swój plan indywidualnych treningów czy pracy. W Pogoni jest podobnie.

- W związku z obecną sytuacją oraz zbliżającymi się świętami wielkanocnymi zawodnicy I drużyny Pogoni Szczecin otrzymali zgody na wyjazd do domów. W Szczecinie mają stawić się 19 kwietnia - poinformował w niedzielę klub.

- Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że w przypadku zawodników zagranicznych czekać ich będzie dwutygodniowa kwarantanna - dodaje Dariusz Adamczuk, szef pionu sportowego. - W przypadku tych, którzy wyjadą poza Polskę, po powrocie czekać ich będzie dwutygodniowa obowiązkowa kwarantanna. Oni mają tę wiedzę, my także uwzględnialiśmy to przy podejmowaniu decyzji. Gdy wrócą, ten temat będziemy mieć odpowiednio zagospodarowany.

Na pełen luz żaden z zawodników nie może jednak liczyć. Trener przygotowania fizycznego Rafał Buryta naszkicował plan kolejnych indywidualnych zajęć, które piłkarze będą realizować w domach.

- Zawodnicy są zobowiązani do bieżącego informowania sztabu szkoleniowego w zakresie treningowym i sztabu medycznego w zakresie stanu zdrowia - zapewnia klub.

W rodzinne strony wyjechali polscy piłkarze oraz obcokrajowcy. Ale nie wszyscy - Michalis Manias i Konstantinos Triantafyllopoulos pewnie chcieliby powrócić do Grecji, gdyby nie wprowadzone tam w związku z koronawirusem obostrzenia. Na razie pozostaną w Szczecinie.

Zgodę na wyjazd ze Szczecina otrzymali też szkoleniowcy. Kosta Runjaic święta spędzi z rodziną w Niemczech.

Zbiórka w Szczecinie - tydzień po świętach, czyli 19 kwietnia, ale nie wiadomo, czy w klubach będzie można podjąć treningi grupowe. Wszystko zależy od statystyk zachorowań. Klub planował kilka dni temu, że piłkarze powrócą do treningów i będą ćwiczyć na boiskach w parach, ale rząd wprowadził jeszcze bardziej restrykcyjne przepisy i trzeba było się dopasować.

- Przygotowywaliśmy się do pewnych rozwiązań, natomiast najnowsze rozporządzenia mocno związały nam ręce - przyznał Daniel Strzelecki, kierownik Pogoni w rozmowie z portalem dumapomorza.pl.

Pełen luz mają za to Zvonimir Kozulj i Soufian Benyamina. Obaj od czwartku nie są jednak już piłkarzami Pogoni Szczecin. O ile rozstania z niemieckim napastnikiem nikt nie kwestionował, tak odejście Kozulja było zaskakujące. Wydawało się, że w dobie epidemii - klub szuka mocnych oszczędności i dlatego rozstaje się z pomocnikiem. Nie zupełnie tak jest.

- Powody są zupełnie inne i nie mają żadnego związku z pandemią. Gdyby nie było pandemii, mogę zapewnić, że decyzja o rozstaniu byłaby taka sama. Żeby kontrakt Zvonimira był kontynuowany, musieliśmy skorzystać z opcji do 31 marca i potwierdzić chęć dalszej współpracy. Wzrost jego zarobków byłby duży. Uznaliśmy, niezależnie od pandemii, że ze względu na jakość sportową, którą daje i jeszcze kilka innych powodów, nie skorzystamy z możliwości przedłużenia - podkreślił Jarosław Mroczek, prezes Pogoni w w programie „Stan Futbolu” w TVP Sport.


Polecamy