menu

Paweł Wojtala o Lechu, cierpliwości i codziennej pracy WZPN

15 grudnia 2017, 14:48 | Radosław Patroniak

W naszej rubryce „Sportowe podsumowanie roku” tym razem głos oddaliśmy Pawłowi Wojtali, prezesowi Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. Jak łatwo się domyślić w jego wypowiedziach dominowały wątki futbolowe...

Paweł Wojtala (wśrodku) przed rokiem wręczył na balu nagrodę Norbertowi Darzeckiemu (z lewej) z Piasta Kobylnica za zwycięstwo w konkursie "Piłkarz Amator"
Paweł Wojtala (wśrodku) przed rokiem wręczył na balu nagrodę Norbertowi Darzeckiemu (z lewej) z Piasta Kobylnica za zwycięstwo w konkursie "Piłkarz Amator"
fot. Fot. Adrian Wykrota

– Dla wizytówki wielkopolskiej piłki, czyli Kolejorza kończący się rok był mimo wszystko rozczarowaniem. Aspiracje sięgały mistrzostwa i zdobycia Pucharu Polski, a wiadomo jak skończył się finał na Narodowym i runda finałowa ekstraklasy. Złego wrażenia nie udało się też zatrzeć w europejskich pucharach – podkreślił były piłkarz Lecha i reprezentacji.

Według niego nie należy jeszcze bić na alarm, mimo że jesienią nie zawsze lechici grali na miarę oczekiwań i możliwości. – W tej drużynie jest potencjał, mimo że zdarzają się jej słabsze momenty. Moje zdanie, że trzeba kadrę poskładać i bardziej patrzeć w przyszłość niż rozpamiętywać remisy i porażki. Dlaczego Lechowi brakuje stabilizacji? Być może w letniej przerwie zmian było za dużo. Dziewięciu nowych zawodników trudno od razu wkomponować w zespół. Nie każdemu polityka transferowa klubu z Bułgarskiej musi się podobać, ale ja apeluję do kibiców o spokój i cierpliwość – dodał Wojtala.

Jego zdaniem z pozyskiwaniem wartościowych zawodników problem ma nie tylko Lech. – W polskiej piłce od lat mamy do czynienia z brakiem przepływu graczy z I ligi i niższych lig do ekstraklasy. Zaporowe ceny dławią rodzimy rynek transferowy i zmuszają potentatów do zagranicznych zakupów – zauważył prezes WZPN.

Zapytaliśmy go także o kadrę w kontekście powołań z Wielkopolski. – Jedynym kandydatem do wyjazdu na mundial był Maciej Makuszewski. Gdyby nie kontuzja jestem przekonany, że „Maki” pojechałby do Rosji – stwierdził Wojtala.
On i jego zespół współpracowników już za pół roku będzie na półmetku związkowej kadencji. – Załatwiliśmy dużo spraw, które nie są widoczne dla kibiców i nawet piłkarzy niższych klas. Wprowadziliśmy mianowicie ryczałty sędziowskie i usprawniliśmy komunikację z klubami. Przeniesienie siedziby piłkarskiej centrali z Bułgarskiej na Golęcin też nam raczej nie zaszkodziło. Współpraca z POSiR układa się bardzo dobrze i do kolejnej przeprowadzki się nie szykujemy – zakończył sternik WZPN.

Głosowanie w plebiscycie potrwa do 27 stycznia. Kupony prosimy przesyłać do redakcji, podając na kopercie swoje imię i nazwisko oraz adres. Laureatów plebiscytu poznamy na Balu Sportowca 2 lutego. Chętnych do udziału w nim prosimy o kontakt pod numerem 502 499 909.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com