menu

Napastnik Cracovii Krzysztof Piątek myśli o wyjeździe do ligi z topu Europy

16 kwietnia, 15:26 | Jacek Żukowski

Krzysztof Piątek, napastnik Cracovii, prawdopodobnie rozegra w „Pasach” jeszcze tylko sześć meczów. Dlaczego? Pracuje bowiem bardzo mocno na zagraniczny transfer.

Krzysztof Piątek (Cracovia)
Krzysztof Piątek (Cracovia)
fot. Anna Kaczmarz

Seryjnie strzelane gole – ma ich już na koncie w tym sezonie 16 (a w ogóle 34 w polskiej ekstraklasie, strzelone w 99 spotkaniach) robią wrażenie.
Jak ujawnił ostatnio w rozmowie z nami trener Cracovii Michał Probierz, piłkarza zapewne nie uda się zatrzymać na dłużej w Cracovii, chociaż jego kontrakt wygasa dopiero 30 czerwca 2020 r. Są już oferty kupna zawodnika opiewające na 4-5 mln euro. Wobec takich argumentów Cracovia jest bezradna, nie będzie w stanie zatrzymać Piątka w swoich szeregach.
– Zobaczymy, jak będzie – mówi sam zainteresowany. – Skupiam się na grze, moi menedżerowie pracują, a ja nawet z nimi nie rozmawiam na temat transferu. Mamy jeszcze sześć meczów, to nieco ponad miesiąc grania i na tym się teraz skupiam. Czy łatwo mi będzie to robić? Jak chce się grać na wysokim poziomie, to tak trzeba podchodzić do sprawy i ja tak właśnie robię. Wiem, że jak będę myślał o transferze, to moja forma może się obniżyć, a chcę nastrzelać jeszcze trochę bramek, pomóc drużynie.

Najlepsze mecze krakowian w tym sezonie

Czy to jest odpowiedni czas na wyjazd do zagranicznej ligi? Piątek ma 22 lata, w ekstraklasie występuje w trzecim pełnym sezonie. Debiutował wiosną 2014 r., ale wtedy rozegrał tylko cztery mecze. Potem sezon spędził z Zagłębiem Lubin w I lidze.
– Gdy drugi rok z rzędu człowiek strzela tyle bramek i jest blisko, jak w tym sezonie, 20 goli, to na pewno gdzieś z tyłu głowy jest, że może iść gdzieś wyżej – mówi Piątek. – Po to się pracuje, by gdzieś wyjechać. Ulubiona liga? Na pewno któraś z top 5: angielska, hiszpańska, niemiecka, itd. A czy stamtąd jest oferta, to nie wiem. Jak będzie jakaś konkretna, to się zastanowimy.

Na przykładzie Bartosza Kapustki, który przed dwoma laty był transferowany z Cracovii do ligi angielskiej, można stwierdzić, że dobry wybór klubu to podstawa. Młody pomocnik wybrał Leicester i potem nawet nie zadebiutował w Premier League. Teraz jest wypożyczony do Freiburga i więcej siedzi na ławce rezerwowych niż gra.
– Ten przykład rzeczywiście pokazuje, że może być ciężko, ale z kolei Jan Bednarek ostatnio zadebiutował w Southampton i strzelił gola Chelsea – przypomina Piątek. – Gdy się ciężko pracuje i pokazuje się trenerowi na każdym treningu, to jest szansa. Wiadomo, że dy się idzie z ekstraklasy do Premier League, to od razu nie będzie się top-piłkarzem, bo jest za duży przeskok, ale pracą można dojść do wszystkiego. Tak jest ze mną.

Jaki byłby najlepszy kierunek dla napastnika?
– Dla niego byłby ciekawy rynek niemiecki – uważa Andrzej Juskowiak, były reprezentacyjny napastnik. – Dobrze zachowuje się przy dośrodkowaniach, a większość niemieckich zespołów gra bardzo dobrze skrzydłami, miałby szansę zaistnieć w tym systemie.

Czy Piątek może wyjechać za granicę w glorii króla strzelców? Sam bardzo spokojnie podchodzi do tej kwestii.
– Jestem napastnikiem i w każdym meczu chcę zdobywać bramki. Fajnie, że te gole wpadają. A co do tytułu króla strzelców, to spokojnie, Carlitos ma dużą przewagę (jest też Igor Angulo z Górnika z 22 bramkami – red.). Chciałbym dobić do tych 20 bramek, zresztą w każdym meczu chciałbym coś strzelić. Nie patrzę, ile ich zdobędę, bo jak będę o tym myślał, to nie będzie dobrze. Najważniejsze jest to, by pomóc drużynie. Na razie wywiązuję się dobrze ze swojej roli.
W zimowych sparingach Piątek strzelał bardzo dużo. Gdy jednak ekstraklasa wznowiła rozgrywki, to w ciągu trzech meczów nie mógł się przełamać. Od meczu z Wisłą Płock strzela już regularnie – 7 trafień w 7 meczach. – Jestem napastnikiem, żyję z podań, ze współpracy z kolegami – mówi zawodnik. – Wiedziałem, że dobrze przepracowałem okres przygotowawczy i te bramki przyjdą. I tak się właśnie stało. Gdy się strzela w dziewięciu sparingach osiem goli to nie jest to przypadek, bo nie graliśmy z „ogórkami”, tylko z przyzwoitymi zespołami.

Wątpliwości, co do możliwości Piątka wywalczenia korony króla strzelców nie ma kapitan Cracovii Miroslav Covilo: – Oczywiście, że ma szansę. Jeśli będzie w tak dobrej formie, jak teraz, to może zostać królem. Zrobił wielki krok do przodu, to widać. Mam nadzieję, że dostanie powołanie do kadry Polski. Zasługuje na to.

Więcej informacji o Cracovii

Follow @sportmalopolska

Sportowy24.pl w Małopolsce

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU


[wideo_iframe]//get.x-link.pl/ed82c63b-e38a-ebb9-0aa2-a36b49ae6755,d0eee85a-3642-382a-4086-05c0e3692b58,embed.html[/wideo_iframe]


Polecamy