menu

Lotto Ekstraklasa. Bramka do szatni pogrążyła Cracovię. Miedziowi wygrali przy Kałuży

17 sierpnia 2018, 19:54 | Kaja Krasnodębska

Lotto Ekstraklasa. Kolejny nieudany występ zawodników Cracovii. Na początek 5. kolejki "Pasy" przegrały na własnym stadionie z Zagłębiem Lubin 0:1. Zwycięskiego gola dla gości strzelił Bartłomiej Pawłowski w doliczonym czasie pierwszej połowy. Zespół Michała Probierza pozostaje bez ligowej wygranej.

Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin 0:1
fot. Aneta Zurek / Polska Press
1 / 12

[przycisk_galeria]

Przed sezonem Michał Probierz zapowiadał walkę o mistrzostwo Polski. Później zaczął nieco tonować swoje oczekiwania. Jeśli nie urośnie forma jego podopiecznych lub nadal nie będzie sprzyjać im fortuna były szkoleniowiec Jagiellonii Białystok będzie mógł zacząć mówić o chęci zapewnienia sobie spokojnego utrzymania. Jak na razie i to zdaje się być odległe. Przed własną publicznością Cracovia przegrała z Zagłębiem Lubin, więc po pięciu kolejkach ma zaledwie dwa punkty.

Wypożyczeni na ubiegły sezon z Cracovii do innych zespołów zawodnicy podczas okresu przygotowawczego nie mieli w większości czego szukać w ekipie Michała Probierza. Krzysztof Szewczyk przeniósł się do trzecioligowych Wiślan Jaśkowice, natomiast Mateusz Szczepaniak oraz Mateusz Cetnarski czekali na lepsze czasy. Kontuzje m.in. Gerarda Olivy, Michala Siplaka czy Adriana Danka, a także słabe wyniki (zaledwie dwa remisy w czterech spotkaniach) sprawiły, że obaj wrócili do pracy z drużyną. Pierwszy z nich w starciu z Zagłębiem Lubin zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Z tej perspektywy obserwował więc walczących z przeznaczeniem kolegów: aż cztery z pięciu ostatnich meczów między tymi ekipami zakończyło się remisem, a patrząc na formę obydwu zespołów (lubinianie po dwóch zwycięstwach, w kolejnych dwóch nie zdobyli nawet oczka) i tym razem ten scenariusz wydawał się nader prawdopodobnym.

Praktycznie do końca pierwszej połowy wskazywała na niego nawet tablica wyników. Zgromadzeni na trybunach stadionu przy ulicy Józefa Kałuży długo nie oglądali w tym meczu bramek, a gdy wreszcie prowadzący to spotkanie Łukasz Szczech uznał trafienie, nie mogli się cieszyć. Przed samą przerwą gola zdobył Bartłomiej Pawłowski. Pomocnik miał sporo szczęścia - po jego uderzeniu z ostrego kąta piłka odbiła się jeszcze od słupka. Cracovia mogła mówić o pechu. Zaledwie kilka minut wcześniej to ona po szybkim kontrataku wpakowała piłkę do siatki, ale arbiter dopatrzył się spalonego. To również na jej korzyść przemawiały statystyki. Podopieczni Michała Probierza dłużej utrzymywali się przy piłce, częściej atakowali bramkę rywala, a w swojej mieli Macieja Gostomskiego. Golkiper wyczyniał cuda przy próbach Miedziowych, ale z dobrej strony pokazywał się również młody Sebastian Strózik. Urodzony w 1999 roku zawodnik zdołał wyjść z groźną sytuacją sam na sam, przed zdobyciem gola powstrzymał go jedynie Dominik Hładun.

Minuty mijały, Zagłębie prowadziło, ale Cracovia nie zamierzała odpuścić. Wraz z upływem czasu umiejętności Hładuna poddawane były kolejnym sprawdzianom. Trzeba przyznać, że radził sobie wyśmienicie. Zachowując czyste konto czy to po mocnej próbie z dystansu autorstwa Javi Hernandeza czy po uderzeniach z bliska w wykonaniu Sergeja Zenjova i Cornela Rapy stał się prawdziwym bohaterem Miedziowych. Szczególnie w końcówce defensorzy lubinian ulegali pod naporem kolejnych ataków gospodarzy, ale tego samego nie można było powiedzieć o 22-letnim bramkarzu.

Po przerwie boiskowa przewaga Cracovii rosła. Z biegiem czasu coraz rzadziej wypuszczała rywali ze swojej połowy, obrazu gry nie zmieniły kolejne dokonywane po obu stronach roszady. W ekipie Pasów zadebiutował sprowadzony ostatnio Serder Serderov, natomiast Mariusz Lewandowski postawił na Łukasza Janoszkę. Pomocnik popchnął swój zespół do ataku, lecz poza nieśmiałymi próbami z dystansu pod bramką Gostomskiego niewiele się działo. Prawdziwe emocje były po drugiej stronie boiska. Nie przełożyły się jednak na gole. Cracovia poniosła trzecią porażkę w tym sezonie i jej sytuacja rysuje się naprawdę nieciekawie. Niewiele pozytywów także po stronie Miedziowych. Tym razem mieli po prostu bardzo dużo szczęścia.

Piłkarz meczu: Dominik Hładun
Atrakcyjność meczu: 4/10

EKSTRAKLASA w GOL24


Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Alkohol, lala, brutalne faule. TOP 7 wybryków Sławomira Peszki

[wideo_iframe]//get.x-link.pl/c50a5b0d-b5f1-dd1f-29af-54cbe03145ba,f42512bf-e30e-ec0c-3dbd-3c8a80ddc391,embed.html[/wideo_iframe]


Polecamy