menu

Breitner: Lewandowski wierzy, że jest na poziomie Ronaldo? Powinien to czasem udowodnić na boisku

7 maja 2018, 09:58 | Jerzy Filipiuk

Piłka nożna. Niemieckie media nadal rozpisują się o zachowaniu Roberta Lewandowskiego (Bayern Monachium), który ostatnio czyni wiele, by im... podpaść.


fot. Bartek Syta

Lewandowski najpierw słabo wypadł w półfinale Ligi Mistrzów w dwumeczu z Realem Madryt, za co podpadł takim byłym asom Bayernu jak bramkarz Oliver Kahn i pomocnik Dieter Hamann, potem nie podał ręki swemu trenerowi Juppowi Heynckesowi w ligowym spotkaniu, został upomniany przez tego ostatniego i bardzo mocno skrytykowany przez legendę Bayernu Paula Breitnera, a następnie zamieścił na swoim profilu na Instagramie w „Instastory” zdjęcie jakby sugerujące, że nie przejmuje się wszystkimi wydarzeniami i ocenami wysuwanymi pod jego adresem.

„Lewy” w meczu przedostatniej kolejki niemieckiej ligi, w Kolonii, zdobył swego 29. gola w tym sezonie. Polował na 30. trafienie (sprawiłoby, że zostałby drugim po Gerdzie Muellerze piłkarzem, w historii Bundesligi, który w trzech kolejnych sezonach strzelił minimum 30 bramek), ale w 77 minucie został zmieniony.

Naburmuszony Polak - choć ma już praktycznie zapewniony trzeci tytuł króla strzelców Bundesligi (poprzednie zdobył w 2014 i 2016 roku) - zszedł z boiska i przeszedł obojętnie obok Heynckesa, któremu nie podał ręki, choć podziękował jego asystentowi. Scenkę tę można było zobaczyć w telewizji.

„Bild” opisał natomiast to, czego telewidzowie nie mogli zobaczyć: "Heynckes chwycił swoją gwiazdę i przemawiał z podniesionym palcem wskazującym. Lewandowski słuchał uważnie, w końcu swobodnie klepnął swojego trenera w bok”.

Na pomeczowej konferencji prasowe Heynckes usiłował zbagatelizować postępek Lewandowskiego, tłumacząc, że sam przed laty był napastnikiem i wie, że ten czasami musi być pazerny na gole i egoistą na boisku, że jego podopieczny był rozczarowany zmianą, ale podkreślił, iż musiał go postawić do pionu, bo to on jest szefem drużyny.

Zachowanie Lewandowskiego bardzo mocno skrytykował legendarny piłkarz Bayernu Paul Breitner (grał w nim w latach 1970-1974 i 1978-1983). W popularnym programie telewizyjnym „Doppelpass” zarzucił mu, że jest boiskowym samolubem, nie liczy się z kolegami i ma zbyt wysokie mniemanie o swoich umiejętnościach.

- Robert Lewandowski ma spory problemy z samooceną. On wierzy, że znajduje się na równi z Ronaldo. Powinien to czasami udowodnić na boisku – powiedział Breitner.

− W końcówce ubiegłego sezonu sytuacja wyglądała podobnie. Wówczas Robert skarżył się, że nie otrzymuje wsparcia od kolegów w walce o tytuł króla strzelców. Lewandowski zarzucał kolegom, że otrzymuje zbyt mało podań – podkreślił. − Jego koledzy zaczną się w końcu zastanawiać, czy jest on człowiekiem, którego warto mieć w drużynie… Dla niego liczy się tylko "ja, ja i ja" – dodał.

Wcześniej wspomniany Kahn przekonywał, że nasz rodak nie zasługuje na status, jaki posiada w klubie, nie potrafi rozstrzygać meczów drużyny w decydujących momentach.

Niemiecka media przypomniały też sprzeczkę Lewandowskiego z obrońcą Matsem Hummelsem, do której doszło w lutym podczas gierki treningowej. Obaj byli w jednej drużynie. Straciła ona gola, gdy Polak akurat wiązał buta. Niemiec zwrócił mu na to uwagę, na co nasz rodak wypomniał mu, że ciągle traci piłki i tylko gada. Hummels, z którym „Lewy” występował także w Borussii Dortmund, kazał mu się zamknąć.

Zdaniem niemieckich mediów, zachowanie Lewandowskiego ma na celu wymuszenie od kierownictwa Bayernu zgody na odejście z klubu. Polak marzy o transferze do Realu Madryt. Pytanie tylko, czy ten jest teraz zainteresowany jego pozyskaniem. Według „Bildu”, na liście zainteresowań szefów Bawarczyków są przede wszystkim Karim Benzema (Real Madryt), Antoine Griezmann (Atletico Madryt) i Paulo Dybala (Juventus Turyn).

A co na to wszystko sam zainteresowany? Lewandowski sprawia wrażenie, jakby nie przejmował się ostatnimi wydarzeniami i falą krytyki, jaka na niego spływa. Najpierw świętował pierwszą rocznicę urodzin córeczki Klary, potem na Instagramie zamieścił swoje zdjęcie w uśmiechniętej pozie na leżaczku w ogrodzie.

Follow @sportmalopolska

Sportowy24.pl w Małopolsce