menu

Messi i Ronaldo na remis, Barcelona wciąż niepokonana

6 maja, 22:45 | Filip Bares

W niedzielny wieczór Barcelona utrzymała swoje nadzieje na niepokonany sezon remisując z Realem Madryt 2:2


fot. AP/EAST NEWS

Duma Katalonii przystąpiła do niedzielnych Gran Derbi z mistrzostwem Hiszpanii w kieszeni. Podopieczni Ernesto Valverde mieli na oku inne osiągnięcie - wciąż mieli szansę zostać pierwszą niepokonaną drużyną w historii ligi hiszpańskiej.

Przed meczem nie obyło się bez kontrowersji. Królewscy odmówili zrobienia szpaleru dla swoich rywali. Ich zdaniem Barcelona naruszyła tą tradycję unikając szpaleru po wygranych przez Real Klubowych Mistrzostwach Świata.

Spotkanie rozpoczęło się w fantastycznym stylu bowiem już po 15. minutach mieliśmy bramkowy remis. Najpierw dośrodkowanie Sergiego Roberto na gola zamienił Luis Suarez, a następnie piłkę do bramki wepchnął Cristiano Ronaldo. Dla Portugalczyka była to 18. bramka w El Clasico, dzięki czemu zrównał się z drugim Alfredo Di Stefano.

Wbrew zdaniu wielu ekspertów mecz bł prawdziwym polem walki. Atmosfera zagęściła się po tym jak Sergio Ramos odepchnął łokciem Suareza, z czego zrodziła się przepychanka. Chwilę później w akcie zemsty Leo Messi agresywnie zaatakował Hiszpana za co obejrzał żółty kartonik.

Agresywna część spotkania odbiła się zdecydowanie bardziej na Barcelonie niż na Realu. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Sergi Roberto uderzył Marcelo, za sędzia Hernandez Hernandez wyrzucił go z boiska.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla Królewskich. Najpierw na boisko nie wybiegł Cristiano Ronaldo, który w pierwszej odsłonie nabawił się urazu, a w 52. minucie Barcelona wyszła na prowadzenie po świetnej bramce Leo Messiego. Tym samym Argentyńczyk utrzymał przewagę ośmiu bramek nad Ronaldo w klasyku.

W 72. minucie stan meczu wyrównał Gareth Bale po strzale z pierwszej piłki z poza "szesnastki".

Kibice obu drużyn mogą mieć wiele pretensji do sędziego Hernandeza Hernandeza. Arbiter mylił się wielokrotnie m.in. nie odgwizdując fauli w polu karnym na Suarezie i Marcelo.

Sen Barcelony o niepokonanym sezonie wciąż istnieje. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki, w których Blaugrana zmierzy się z Realem Sociedad, Villarrelaem i Levante.


Polecamy