menu

Damian Zbozień, piłkarz Arki Gdynia: Może brakuje nam umiejętności. Lechia Gdańsk może być mocna lub słaba, a i tak przegrywamy [ROZMOWA]

16 kwietnia, 09:15 | Paweł Stankiewicz

Damian Zbozień, obrońca Arki Gdynia, mówi o rywalizacji z Lechią Gdańsk i przegranych derbach Trójmiasta.

Damian Zbozień
fot. Fot. Karolina Misztal
Damian Zbozień
fot. Fot. Karolina Misztal
Damian Zbozień
fot. Fot. Karolina Misztal
Damian Zbozień
fot. Fot. Karolina Misztal
1 / 4

Przegraliście trzecie derby, ale to dla Arki dobry sezon. Rozumiesz kibiców?
Rozumiem, ale przykro słuchać tych słów. Bardzo nam zależało. Chcieliśmy zmazać plamę sprzed tygodnia, a dołożyliśmy kolejną. Wierzyłem, że przełamiemy się z Lechią, ale nie było nam to dane. Sezon nie jest zły, ale został miesiąc i musimy wycisnąć jak najwięcej. Możemy wejść do finału Pucharu Polski i trochę odkupić winy. To były 40. derby i marzyliśmy, żeby wygrać na poziomie ekstraklasy. Nie wychodzi, leżymy Lechii. Musimy trzymać się razem i potrzebujemy wsparcia kibiców.

Przed każdym meczem z Lechią mówicie o przełamaniu w ekstraklasie, a kończy się jak zwykle...
Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ale może brakuje nam umiejętności. Powiedzmy, że Lechia jest dziś słaba, ale czy jest słaba, czy mocna, to my i tak przegrywamy. Patrząc realnie na potencjał, to Lechia ma mocniejszych zawodników, a na nas odbija się, jak tylko może. Może brakowało jej wcześniej motywacji, bo patrząc na skład, to zespół, który powinien być na innym miejscu w tabeli. Goniliśmy w drugiej połowie, staraliśmy się wyrównać, ale bez efektu i to jest przykre.

[przycisk_galeria]

Powinna być czerwona kartka dla Stevena Vitorii?
Tak to wyglądało z boiska, ale nie chcę szukać wymówek w sędziowaniu. To byłoby słabe. Zawsze zaczynam analizę od własnych błędów.

Robert Kubica: Tylko marzenie o pełnym powrocie do F1 sprawia, że codziennie chce mi się wstawać z łóżka


Polecamy