menu

Chrobry ma apetyt na awans. Jedenastka 26. kolejki Nice 1 Ligi według GOL24.pl!

16 kwietnia, 14:30 | Piotr Szymański

Miedź Legnica długo się męczyła i ostatniecznie pokonała u siebie Stomil Olsztyn. Dzięki temu powiększyła przewagę nad grupą pościgową, której przewodzi teraz Chrobry Głogów. Ponadto w tej serii spotkań mieliśmy aż trzy bezbramkowe remisy. Sprawdźcie kto błysnął indywidualnie i znalazł się w naszej Jedenastce 26. kolejki Nice 1 Ligi!

24-latek nieoczekiewanie wskoczył do bramki siedlczan i w swoim pierwszym występie w tym sezonie spisał się bezbłędnie. W końcówce gracze Podbeskidzia ostrzeliwali rywali, ale Frąckowiak nie dał się pokonać.
fot. mkppogonsiedlce.pl
Boczni obrońcy stanowili o sile Chrobrego w starciu z Rakowem. Ilków-Gołąb najpierw świetnie wrzucił piłkę na głowę Przemysława Trytki, a po zmianie stron już sam kapitalnie wykończył akcję bramkową.
fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Prawy obrońca Puszczy ładną główką podsumował bardzo dobrą pierwszą odsłonę w wykonaniu gospodarzy. Po przerwie wynik już się nie zmienił.
fot. Andrzej Wisniewski / Polskapresse
Doświadczony Słowak, który w przeszłości zdobywał tytułu mistrzowskie ze Slovanem Bartysława, na wiosnę nie zawodzi. Przy Bukowej podszedł do rzutu karnego i bezbłędnie go wykonał.
fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Zdobywał istotną bramkę, która dała Chrobrego prowadzenie w Częstochowie. Po zmianie stron dorzucił jeszcze piłkę z autu, po którym ostatecznie goście powiększyli prowadzenie na 3:0. Dobrze układała się jego współpraca z Serhij Napołowem
fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Z konieczności zagrał na prawej pomocy i został bohaterem GKS-u Tychy! Na kwadrans przed końcem Mańka fantastycznie zachował się polu karnym Olimpii i pokonał strzałem z główki bramkarza rywali.
fot. Lucyna Nenow / Polska Press
Robił mnóstwo zamieszania na boisku i z jego strony groziło Drutex-Bytovii największe zagrożenie. Otworzył wynik już w 3. minucie i dzięki temu piłkarzom Puszczy grało się o wiele swobodniej.
fot. Andrzej Wisniewski / Polskapresse
Angolczyk może stać się jednym z największych wiosennej odkryć w 1. lidze. W sobotę poprowadził Zagłębie do wyjazdowej wygranej nad niedawnym liderem - Chojniczanką. Po jego akcji futbolówkę niefortunnie do własnej bramki skierował Wojciech Lisowski, a jeszcze przed przerwą strzelił swoją debiutancką piękną bramkę na zapleczu Ekstraklasy.
fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
To był stary, dobry Arak, jakie zapamiętaliśmy jeszcze z czasów gry w Zagłębiu Sosnowiec. Obrońcy GieKSy mieli problemy z upilnowaniem go. Tuż przed końcem 23-latek w pięknym stylu postawił kropkę nad "i", a Stal przerwała serię zwycięstw katowiczan.
fot. Marzena Bugala- Azarko / Polska Press
Na swojego kolejnego gola w 1. lidze czekał aż 8 miesięcy. Oprócz precyzyjnej główki dołożył także dwie asysty (!), a Chrobry został nowym wiceliderem. Bez żadnych wątpliwości Trytko był najlepszym graczem 26. kolejki.
fot. screen YouTube
Jak trwoga, to do Piątkowskiego. Nie szło Miedzi w starciu z defensywnie ustawionym Stomilem. Na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem 33-letni snajper zrobił to, czego się od niego oczekuje. Wziął obrońcę na plecy, ładnie się odwrócił i precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego zapewnił komplet punktów.
fot. Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Hieronim Zoch (Wigry Suwałki), Arkadiusz Jędrych (Zagłębie Sosnowiec), Bartłomiej Kulejewski (Ruch Chorzów), Daniel Tanżyna (GKS Tychy), Mateusz Żyro (Wigry Suwałki), Krzysztof Kiercz (Stal Mielec), Dawid Ryndak (Puszcza Niepołomice), Marquitos (Miedź Legnica), Mateusz Machaj (Chrobry Głogów), Marcin Wodecki (Odra Opole), Miłosz Kozak (Podbeskidzie Bielsko-Biała).
fot. Polska Press
Miedź Legnica długo się męczyła i ostatniecznie pokonała u siebie Stomil Olsztyn. Dzięki temu powiększyła przewagę nad grupą pościgową, której przewodzi teraz Chrobry Głogów. Ponadto w tej serii spotkań mieliśmy aż trzy bezbramkowe remisy. Sprawdźcie kto błysnął indywidualnie i znalazł się w naszej Jedenastce 26. kolejki Nice 1 Ligi!
fot. autor: Piotr Szymański
<a href="http://www.gol24.pl/ekstraklasa/g/spadajace-gwiazdy-ktore-wybraly-polske-najwieksze-nazwiska-w-historii-ekstraklasy,12825570,26941842/#utm_source=GOL24&utm_medium=spadajace-gwiazdy&utm_campaign=ostatni-slajd"><img src="http://d.webgenerator24.pl/k/r/9k/8d/3iysty4gwsscw040o4kow80skk8/spadajace-gwiazdy.600.jpg" ><h2><b>Spadające gwiazdy, które wybrały Ekstraklasę</b></h2></a>
fot.
1 / 14

Przemysław Frąckowiak (Pogoń Siedlce)
24-latek nieoczekiewanie wskoczył do bramki siedlczan i w swoim pierwszym występie w tym sezonie spisał się bezbłędnie. W końcówce gracze Podbeskidzia ostrzeliwali rywali, ale Frąckowiak nie dał się pokonać.

Michał Ilków-Gołąb (Chrobry Głogów)
Boczni obrońcy stanowili o sile Chrobrego w starciu z Rakowem. Ilków-Gołąb najpierw świetnie wrzucił piłkę na głowę Przemysława Trytki, a po zmianie stron już sam kapitalnie wykończył akcję bramkową.

Konrad Stępień (Puszcza Niepołomice)
Prawy obrońca Puszczy ładną główką podsumował bardzo dobrą pierwszą odsłonę w wykonaniu gospodarzy. Po przerwie wynik już się nie zmienił.

Martin Dobrotka (Stal Mielec)
Doświadczony Słowak, który w przeszłości zdobywał tytułu mistrzowskie ze Slovanem Bartysława, na wiosnę nie zawodzi. Przy Bukowej podszedł do rzutu karnego i bezbłędnie go wykonał.

Karol Danielak (Chrobry Głogów)
Zdobywał istotną bramkę, która dała Chrobrego prowadzenie w Częstochowie. Po zmianie stron dorzucił jeszcze piłkę z autu, po którym ostatecznie goście powiększyli prowadzenie na 3:0. Dobrze układała się jego współpraca z Serhij Napołowem

Maciej Mańka (GKS Tychy)
Z konieczności zagrał na prawej pomocy i został bohaterem GKS-u Tychy! Na kwadrans przed końcem Mańka fantastycznie zachował się polu karnym Olimpii i pokonał strzałem z główki bramkarza rywali.

Krzysztof Drzazga (Puszcza Niepołomice)
Robił mnóstwo zamieszania na boisku i z jego strony groziło Drutex-Bytovii największe zagrożenie. Otworzył wynik już w 3. minucie i dzięki temu piłkarzom Puszczy grało się o wiele swobodniej.

Alexandre Cristovao (Zagłębie Sosnowiec)
Angolczyk może stać się jednym z największych wiosennej odkryć w 1. lidze. W sobotę poprowadził Zagłębie do wyjazdowej wygranej nad niedawnym liderem - Chojniczanką. Po jego akcji futbolówkę niefortunnie do własnej bramki skierował Wojciech Lisowski, a jeszcze przed przerwą strzelił swoją debiutancką piękną bramkę na zapleczu Ekstraklasy.

Jakub Arak (Stal Mielec)
To był stary, dobry Arak, jakie zapamiętaliśmy jeszcze z czasów gry w Zagłębiu Sosnowiec. Obrońcy GieKSy mieli problemy z upilnowaniem go. Tuż przed końcem 23-latek w pięknym stylu postawił kropkę nad "i", a Stal przerwała serię zwycięstw katowiczan.

Przemysław Trytko (Chrobry Głogów)
Na kolejnego gola w 1. lidze czekał aż 8 miesięcy. Oprócz precyzyjnej główki dołożył także dwie asysty (!), a Chrobry został nowym wiceliderem. Bez żadnych wątpliwości Trytko był najlepszym graczem 26. kolejki.

Mateusz Piątkowski (Miedź Legnica)
Jak trwoga, to do Piątkowskiego. Nie szło Miedzi w starciu z defensywnie ustawionym Stomilem. Na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem 33-letni snajper zrobił to, czego się od niego oczekuje. Wziął obrońcę na plecy, ładnie się odwrócił i precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego zapewnił komplet punktów.

REZERWOWI: Hieronim Zoch (Wigry Suwałki), Arkadiusz Jędrych (Zagłębie Sosnowiec), Bartłomiej Kulejewski (Ruch Chorzów), Daniel Tanżyna (GKS Tychy), Mateusz Żyro (Wigry Suwałki), Krzysztof Kiercz (Stal Mielec), Dawid Ryndak (Puszcza Niepołomice), Marquitos (Miedź Legnica), Mateusz Machaj (Chrobry Głogów), Marcin Wodecki (Odra Opole), Miłosz Kozak (Podbeskidzie Bielsko-Biała).


Polecamy